Metropolis II

Twenty

Co począć, jaram się! Byle do grudnia.

Krasnale powolutku przekopują się do mainstreamu

Fenomenalny sukces Minecraft’u powolutku zaczyna wyciągać na światło dzienne z mroku niezależności inne gry tworzone od lat przez ludzi z misją. Dwarf Fortress to – gra co najmniej dziwaczna. Całkowicie odpychająca konsumenta współczesnych mediów ogólno komputerowych grafika w trybie tekstowym ASCII, liczba zasad i możliwości w których nowy uzytkownik zazwyczaj tonie oraz niezwykle skomplikowany interfejs. Jednak wygląda na to, że ten tworzony od ponad jedenastu lat “eksperyment” powolutku przebija sie do mainstreamowej świadomości. Niedawny aktykuł w New York Times zdaje się to jedynie potwierdzać.

Warto poczytać o dwójce ludzi z pasją, którzy od czterech lat całkowicie utrzymją się z internetowych dotacji.

Magick Wars

dr-dee-opera

Parę lat temu głośno było o projekcie opery o życiu Johna Dee, słynnego XVII angielskiego okultysty, astrologa, kartografa oraz szpiega. Libretto miał napisać Alan Moore, a za oprawę muzyczną odpowiadać miał Damon Albarn (Blur, Gorillaz). Ostatecznie autor “Watchmen” wycofał się z projektu, gdyż jego zdaniem Albarn nie wypełnił swojej części umowy (a wiemy jaki nasz brodacz drażliwy jest na punkcie dotrzymywania słowa). Niedokończone libretto autor zamieścił w czwartym numerze magazynu “Strange Attractor”.

Karawana potoczyła się dalej bez Moore’a, Doctor Dee miał swoją premierę 1 lipca. Albarn nie tylko napisał muzykę, ale również zagrał jedną z ról. Jak sam twierdzi, podczas prac nad operą zaczął zgłębiać nie tylko biografię Dee, ale również zainteresował się magią, próbował nawet skontaktować się z jego duchem. Posunął się nawet do stwierdzenia: “Magic and the occult are part of my life. I’ve got to come out of the closet with this”. Lider Gorillaz wyszedł więc z okult-szafy. Nie spodobało się to Stewartowi Lee, znanemu brytyjskiemu komikowi, czemu dał wyraz w jadowitym artykule na łamach “Guardiana” (przy okazji oberwało się Davidowi Bowie), oskarżając wokalistę m.in. o oportunizm i zwyczajne lansowanie się na maga.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Lee jest dobrym znajomym Alana Moore’a, z którym współpracował przy niejednym projekcie. Nie wiadomo, czy Moore w jakikolwiek sposób zachęcił komika do napisania tego (przyznajmy, słabego i nieśmiesznego) tekstu. Mleko jednak się rozlało, ciekawe czy sprawa będzie miała ciąg dalszy. Ciekawe czy kolejnym krokiem będzie magiczna wojna na klątwy. Nad wszystkim jednak unosi się lekki smród żenady.

Yowayowa

Planking jest passe. W Japonii lewitują!

‘the film has finally been unearthed’

limited slip differential

Idą wakacje…

“Somewhere, something incredible is waiting to be known.”

Bez CGi też się da. Film Chrisa Abbasa, przepięknie zmontowany z oryginalnych zdjęć z sondy Cassini, na którym możemy podziwiać Saturna i jego księżyce. [Muzyka: NIN]

Fear Is Just the Beginning

John Carpenter. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek, powtarzam: ktokolwiek, kto czyta Mediumbloga, nie jest fanem Carpentera. Zatem dla Was – fanów Reżysera Wszech Czasów.

Whether you’re the gimp or a post-apocalyptic warlord

Kiedy już świat się skończy, nadal trzeba będzie jakoś sobie radzić i – przede wszystkim – wyglądać dobrze. Tu z pomocą idzie Bob Basset i jego rzemieślnicy z Ukrainy, szykujący bajkowe wręcz cacka dla entuzjastów steampunku i nie tylko. Maski, zbroje, torby, buty oraz inne akcesoria (smoczy plecak FTW) – raczej dla bardziej zamożnych kolekcjonerów, ale popatrzeć zawsze można.

Now you are thinking with portals

Na oficjalnej stronie (absolutnie fenomenalnej) gry “Portal 2″ jej twórcy umieścili ścieżkę dźwiękową, do pobrania w formacie mp3 (plus trochę dzwonków). To część pierwsza muzyki, zapowiadane są kolejne. Co prawda dźwięki oderwane od świata gry nie mają już tej siły rażenia, ale i tak gorąco polecam.