help spread the hate


Ważna wiadomość od  Sary Silverman

Inspiracje z Aare II

Znajomi znajomych nakręcili film Road to Nod – czarno-białą rozprawę o błędnych decyzjach i wynikających z nich niezbyt przyjemnych konsekwencjach. Całość zakorzeniona w biblijnej opowieści. Występują tam m.in. The Dead Brothers (nieistniejący już w najbardziej psychodelicznym składzie zespół, grający na granicy szaleństwa), Delaney Davidson oraz Beatman, który prowadzi szwajcarski label VooDoo Rhythm.

Inspiracje z Aaare I

am

Alois Mosbacher maluje drzewa. Ludzi bawiących się w lesie. Samochody pod gałęziami. Maluje atmosferę na granicy zabawy, gry a zbrodni i nieszczęścia. Nie interesuje go oczywistość, ale budowanie tego, co tylko liście wyczuwają. Jak w prozie Mankella poniekąd.

Ponieważ nie ma swojej strony – las zapełnia wszystkie jego neurony – to należy poszukiwać ścieżek. Jedna z okazji wystawy w Krethlow, inna w Secession (wraz z albumem, który trzeba mieć).

the foundational imagery of the mind-control

Wystarczyło podłożyć legendarny już utwór Current 93 pod “Fantasie” Disneya, żeby zobaczyć kreskówkę w całkiem nowym świetle i zacząć się zastanawiać, czy teorie spiskowe na temat wujaszka Walta nie są chociaż po części prawdziwe. To tak w ogóle powinien być oficjalny klip…

Poranek

Jako pojedyncze ujecie to calkiem calkiem ciekawy klip. Muzycznie tez intryguje, widac tu wplyw psychodelicznych lat 60-tych. Szkoda, iz nie nagrywaja wiecej w tym stylu…

Miejskie historie

kiki

Literacki projekt - krótkie opowiadania ściśle powiązane z określonym miejscem. Na razie Tokio, Paryż, Shanghai, Sofia, Londyn i Nowy Jork.

Don’t Sell Daddy No Whisky

Mike Johnson to gitarzysta, który był współautorem prawie wszystkich płyt Marka Lanegana, co bez trudu można poznać słuchając jego solowych kawałków. Miłym zaskoczeniem jest głos Johnsona, barwą przypominający samego Leonarda Cohena, innym może skojarzyć się z Nickiem Cave’m. Na majspejsie do ściągnięcia sześć utworów. Warto.

Be someone else in an ABSOLUT world

Jeden z fajniejszych viriali wypływających to tu to tam ostatnimi czasy. Wystarczy jedna tabletka.

The Queen is back

RockStar in Baghdad

stars

I jeszcze jeden filmowo-muzyczny wpis (ciut starszy, ale co tam – wakacyjnie)

“Heavy Metal in Baghdad” interesuje pewnie z racji samego irackiego klimatu. Wystarczy przejrzeć programy festiwali filmowych, a odkryje się, że zalewa nas fala filmów o Iraku. Wolę jednak muzyczne dokumenty (co ciekawe, przypomniały mi się metalowe motywy w “Persepolis”). Heavy Metal Rulez!