Unearthing
mazgai | dźwięki, ikona, komiks, kult, lans, literatura, live, magick, publikacje, urban
Alan Moore nie próżnuje. Jego nowy projekt Unearthing jest mocno muzyczny. Na dodatek, będzie można go zobaczyć na żywo pod koniec lipca. Liczymy na udział i zdawanie relacji.
My też nie próżnujemy.
Poza poniedziałek
cylinder | animacja, architektura, dźwięki, urban
London is boring right now. You should go to New York.
mazgai | blog, design, dźwięki, grafika, ikona, kult, lans, moda, sztuka, urban

Hiroshi Fujiwara (teraz 46-lat). Spróbujmy znaleźć te kilka zdań, które zdołają oddać wszystko, a zarazem nie będą wpisem o pozytywistyczno-wikipedystycznym charakterze.
Antymodowe działania Rei (nie zapominając o wpływie Issey i Yohji / Yōji) są istotne, ale przechylmy głowę i spójrzmy na urban (i street – ale mimo wszystko osobno, nie razem) w kraju moich marzeń. Jeżeli rzeczywiście chodzi o autoekspresję, a nie rebelię, to Fujiwara jest postacią, która zmienił tor młodzieńczej energii. Nigo robił mu herbatę, a Jun podawał ryż. Jako pierwszy j-DJ (?) nosił ze sobą własne winyle, nie zaś “pożyczał” z klubu (wyczuwamy wiedzę i władzę?). Jako pierwszy j-skejtowiec (?) nosił Stüssy. On stworzył Harajuku i jeszcze nie wieszczy jego końca.
Czas gigantów, których nikt nie zna. Chociaż oni w domu mają Richtera i Basquiata.
Stuff
kormak | nauka, politikon zoon, urban, video

“The Story Of Stuff” to dwudziestominutowy film/animacja Annie Leonard traktująca o mało znanej stronie kultury konsumenckiej, odsłaniający jej ukryte koszta dla ludzi, ekonomii i ekosystemu. Niektórych może zmęczyć dydaktyczny ton autorki, ale nie sposób jej odmówić tego, że chce dobrze – no i opowiada o bardzo ciekawych rzeczach. Film do obejrzenia i ściągnięcia na tej stronie – do tej pory zapoznało się z nim już ponad 10 milionów intertautów.
A tutaj wywiad z autorką w “The Colbert Report”.
Lo-teks
cylinder | czarny humor, fotografia, urban

Ta kolekcja zdjęć powstała najprawdopodobniej tylko po to, by w przerwie na kawę zapewnić 5 minut ubawu znudzonym biurowym pracownikom. Zupełnie przypadkowo stanowi również portret cyberpunkowej krawędzi, zaludnionej przez Gibsonowskich Lo-Teków wykorzystujących stare, niechciane i porzucone technologie do własnych potrzeb.
119
mazgai | fotografia, grafika, kult, publikacje, urban

Ziny powoli odchodzą do muzeum, chociaż istnieje kilka ciekawych inicjatyw, starając się kontynuować tradycję. Takie jest oneonenine, które wypuściło jak na razie 3 numery. Mało, ale treściwie.
I like to start the day with a bang
mazgai | blog, dźwięki, excesy, fotografia, kult, lans, literatura, live, urban, walka

Ponieważ ostatnio NIC ciekawego nie ma w internecie. Naprawdę. Postanowiłam pociągnąć lans. Koncert Wieży Fabryk. Wież Fabryk, który promujemy tylko dlatego, że lubimy wokalistę – a bardziej jego fioletowe potwory. Zaś dla tych, co bardziej z duchem, blog Mokasyna, który debiutuje bardzo poetycko (i zupełnie inaczej niż znamy go w postaci wpisów na grupowych, wieśniackich blogach).
Designer Toys
mazgai | design, kult, lans, live, urban

Cud nad Odrą. Subnormal (czyli sklep z vinylowymi zabawkami, które kochamy) wzięło sprawy w swoje ręce i przygotowało wystawę o tychże zabawkach. Na dodatek wystawa będzie we Wrocławiu w BWA Design – wernisaż już 23 stycznia 2009 o godz. 18.00. Obecność obowiązkowa.
Dla tych, co do Tokio
mazgai | kult, literatura, sztuka, urban

(Nie)Wyjeżdżającym, polecam zabrać książkę Art Space Tokyo – wg czołowych jap-hipsterów jest to bardzo ważna lektura – dla tych, co jadą, jak i tych, co nie mają zamiaru jechać do Tokio. Ten wpis normalnie zachowałabym tylko dla siebie, ale skoro zbliżają się święta, wiem, że kupowanie dla mnie prezentu bywa trudne. Ułatwiam Wam to.
Horyzont zdarzeń
mazgai | architektura, fotografia, illuminati, kosmos, obiekty, politikon zoon, sztuka, urban

Nie przekonuje mnie wszystkie projekty, ale w coś w tym jest. Może po prostu skojarzenia z literaturą bardziej, niż odniesienie do rzeczywistości (o ile literatura nie jest rzeczywistością). Pewna potencjalność, która się tam kryje i czeka na rozwój. Zdecydowanie bardziej podoba mi się projekt RICKY niż HOLLYWEED, który mierzi chyba zbytnią oczywistością.