między lekturą MaleMen

RosietheTefillinWearer

W nowym takim jakby arty national geographic, rytualna moda. Można dać się zwieść, że masońskie córy to harcercki. Trochę jak niedawno w Eyemazing, stylizacje z tefillin. A propos, czym może zaskoczyć nas polski wajs po lekturze ‘Hip to be Heeb!’. Pierwsze z brzegu.

Złoty pazur…

spikejonze

… na otarcie (słonych, prawdziwych) łez. (kormak, z dedykacją)

btw. jest też coś za darmo , jak to czytanie, lecz w horyzoncie skate… (dla niecierpliwych w kartkowaniu: ‘Goes the silencer upon the cold nozzles of the four-four caliber…’)

Fantom znaczy duch.

Picture 2

Nowy magazyn fotograficzny, jak zapytasz o niego w Colette, patrzą na ciebie jak byś był z księżyca. so lame.
Interesujące, mimo że z Italii.

‘I wanna shoo-oo-oo-oo-oo-oot the whole day down’

if...
Biurowa moda na kolejny (czarny) poniedziałek, gdy Dilbert smuci, nie bawi. Czas kryzysu biegł nieubłaganie, pora na nowy kalendarz. Jedni jadą do Brazylii (w 14tej minucie, mowa o ‘osobowości’… ja tam widzę tylko cycki), drudzy oszczędzają na ‘książki’ (wśród kuratorów Raf Simons, reszty nie znam, bo przecież nie z mody).

Rick Jay The King

Kiedy się zastanawiam i ponownie przemyśliwuje moje opinie, to zdecydowanie Rick Jay rządzi. Wiedza, kolekcjonowanie i umiejętności. A skoro wolfhead nie chwali się nowym katalogiem Taschena, to ja w zastępstwie chociaż polecę nową publikację od nich: Magic, 1400s-1950s. 650 stron, na Amazonie całkiem tanio. Nic tylko kupować. Mi.

S Journal / S Magazine

moda i erotyka, razem – co nie dziwi. w oczekiwaniu na nową stronę. pamiętniczek.

119

Ziny powoli odchodzą do muzeum, chociaż istnieje kilka ciekawych inicjatyw, starając się kontynuować tradycję. Takie jest oneonenine, które wypuściło jak na razie 3 numery. Mało, ale treściwie.

I had Hakim Bey when he was… – said Pedobear

Po latach oczekiwań i zapowiedziach we wcześniejszych wpisach, w końcu Hakim Bey i jego wywrotowe myśli (klasyczne, ale wciąż ważne i silne – z tego się nie wyrasta!) trafiają pod polskie strzechy. Obelisk i inne eseje ukazało się dzięki naszemu viralowo-miligramowemu środowisku. Zatem – niech kupują ci, którzy czytają i ci, którzy nie czytają (i mają nieczyste sumienia, i żyją w poczuciu wstydu).

I aż mnie szara komórka świerzbi, tak bardzo chciałabym zdradzić, co mamy w kolejnych planach wydawniczych (nie mogę, bo konkurencja i ciągła niepewność w gwiazdach, czy aby na pewno są w należytym porządku)…

Fashion Magazine by MAGNUM

Ostatnio wpadł mi w ręce najnowszy numer Fashion Magazine publikowanego przez agencje Magnum. Tym razem głównodowodzącą jest Lisa Sarfati muszę powiedzieć że to moja ulubiona odsłona.
obowiązkowe dla wszystkich fanów Corine Day i Jurgena Tellera.
p.s ślicznie wydane.

I can’t get tired of this Marc Jacobs campaign! It’s better than Halloween.


Niestety wszystko obraca sie w pył, śmierć zagląda nam w oczy a łzy płyną dostojnie. Mam doła bo kryzys i recesja… zabiły tanie zakupy na Amazonie. I teraz 75 dolców to już nie hi hi a bardziej ho ho. A za 75 dolców można już mieć niezłe cudo.
Album Jurgena Tellera prezentujący jego kampanie reklamowe dla Marca Jacobsa.
Jest coś ujmującego w tym tłustawym misiu być może dlatego jest w stanie włożyć Posh Spice do gigantycznej torby, usmarować na czarno Wilhelma Sasnala czy zrobić portret Eggelstonowi (co chyba jest najtrudniejsze, bo William wydaje sie być wiecznie w kurewsko nieprzysiadalnym nastroju) Na deser mała galeria fot, właściwie to nie deser tylko przystawka…
Warto przeczytać about us na stronie wydawnictwa. Serce rośnie.