genital woman

kitty

Pamiętam jak swego czasu niektórzy obnosili się z Tyłkiem (którego – nomen omen – tylnie okładki jak nigdy powracają w pamięci w dniach, kiedy na polskie ekrany wchodzi Samotny mężczyzna). Później, męczyli i heteryków, snobując się na Fantastycznego Mężczyznę, aby wreszcie dziś, móc dręczyć i Was, biedne dziewczęta.
P.S. Kiedyś, w 1szym numerze Grubasa, dobry wywiad z Jopem i Gertem, w którym m.in. o tym, dlaczego Bruce Springsteen jest gentlemanem, ale to już dla bibliofilów…

London is boring right now. You should go to New York.

Hiroshi Fujiwara (teraz 46-lat). Spróbujmy znaleźć te kilka zdań, które zdołają oddać wszystko, a zarazem nie będą wpisem o pozytywistyczno-wikipedystycznym charakterze.

Antymodowe działania Rei (nie zapominając o wpływie Issey i Yohji / Yōji) są istotne, ale przechylmy głowę i spójrzmy na urban (i street – ale mimo wszystko osobno, nie razem) w kraju moich marzeń. Jeżeli rzeczywiście chodzi o autoekspresję, a nie rebelię, to Fujiwara jest postacią, która zmienił tor młodzieńczej energii. Nigo robił mu herbatę, a Jun podawał ryż. Jako pierwszy j-DJ (?) nosił ze sobą własne winyle, nie zaś “pożyczał” z klubu (wyczuwamy wiedzę i władzę?). Jako pierwszy j-skejtowiec (?) nosił Stüssy. On stworzył Harajuku i jeszcze nie wieszczy jego końca.

Czas gigantów, których nikt nie zna. Chociaż oni w domu mają Richtera i Basquiata.

like if the dream comes true… a nightmare!

połączenie męskiej mody i filozofii (sic!), to się mogło narodzić tylko w Grecji

DD zapowiada się nieźle zwłaszcza jeśli nie macie motocykla ale kiedykolwiek zastanawialiście się czy wszyscy współtwórcy fashion magsów to ‘bunch of pussies’.

WILL SEE!

dla miłośników mądrości, ale i polaDroidów, bonus

między lekturą MaleMen

RosietheTefillinWearer

W nowym takim jakby arty national geographic, rytualna moda. Można dać się zwieść, że masońskie córy to harcercki. Trochę jak niedawno w Eyemazing, stylizacje z tefillin. A propos, czym może zaskoczyć nas polski wajs po lekturze ‘Hip to be Heeb!’. Pierwsze z brzegu.

Złoty pazur…

spikejonze

… na otarcie (słonych, prawdziwych) łez. (kormak, z dedykacją)

btw. jest też coś za darmo , jak to czytanie, lecz w horyzoncie skate… (dla niecierpliwych w kartkowaniu: ‘Goes the silencer upon the cold nozzles of the four-four caliber…’)

‘I wanna shoo-oo-oo-oo-oo-oot the whole day down’

if...
Biurowa moda na kolejny (czarny) poniedziałek, gdy Dilbert smuci, nie bawi. Czas kryzysu biegł nieubłaganie, pora na nowy kalendarz. Jedni jadą do Brazylii (w 14tej minucie, mowa o ‘osobowości’… ja tam widzę tylko cycki), drudzy oszczędzają na ‘książki’ (wśród kuratorów Raf Simons, reszty nie znam, bo przecież nie z mody).

Olympia

lr

Stare ale jare. Dla tych nielicznych, którzy kochają i modę i książki ( a może to interpasywność regałów, które czytają za nas). Dla całej reszty, fetyszyzm okładek, raz jeszcze.

Znajoma O.Z. oczywiście, teraz to on, w przerwie między symultanicznym snem, lekturą Lacana i robieniem sobie zdjęć, informuje o zamachu bombowym podczas wykładu znanego męża mało znanej modelki.

Zeitgeist. Fashionistas udają, że czytają, a modele w stylizacji powstałej z krzyżówki homeopatii po S. Williamsie i negatywu b&w policjanta z ‘Hi, Mom!’, śpiewają na żywo, niczym w polsacie.

Globalna transmisja już w ten czwartek i aż żal, że z miejsca gdzie jeszcze niedawno egalitarne zastąpiło elitarne, a dziś można wygrać konkurs na tour-video Lady Gaga. (Wolfhead, z dedykacją)

The World as Will and Idea

Ambiwalencja względem mody wynika raczej z codzienności niż niedoceniania twórców. Jedni z nas utopieni są w modzie jako idei, inni jako woli. Na chwilę jednak pozostawmy te niesnaski i spójrzmy na kolekcję Nom de Guerre (dzięki wszechdobylskim mackom Barelliego). Warto przyjrzeć się zestawom z Wiosny/Lato 2009. Potem reszcie. Dalsze kolekcje w archiwum. Po obejrzeniu co można by sobie sprawić, należy – powtarzam należy – zajrzeć do ich sklepu. I przejrzeć go do końca i z dźwiękiem.

S Journal / S Magazine

moda i erotyka, razem – co nie dziwi. w oczekiwaniu na nową stronę. pamiętniczek.

The Mask Of Mount Fuji

Widziałem już we Wrocławiu japońskich turystów chodzących w chirurgicznych maskach (oczywiście w obawie przed świńską g.), ale niestety żaden nie miał takich wypasionych wzorów, jakie proponuje Yoriko Yoshida.