4 Rooms at F13

wp

Pierwsza wystawa w mieszkaniu nr 13. Kolejne w planach.

101Tokyo

101Tokyo to praktycznie internetowa broszura towarzysząca targom sztuki współczesnej, odbywających się (niespodzianka) w Japonii. Sporo nazwisk do wykucia i tyle samo obrazków do obejrzenia.

Nie tylko Japonia

Matt Huynh

Start Drawing to strona, gdzie można znaleźć wielu azjatyckich ilustratorów, grafików etc. Jak to bywa na tego typu stronach, nie wszyscy są dobrze. Dużo sentymentu i kiczu. Ale co ważniejsze, możemy chociaż trochę popatrzeć na różnego rodzaju prace np. z Malezji, Filipin czy Wietnamu.

Gregg has a spiritually intimate connection with his subject matter

gs

Przede wszystkim należy nie czytać info o artyście. Jest w tym tekście bowiem coś tak totalnie odrzucającego, że może to zepsuć całą przyjemność patrzenia na pracę. Taki modernistyczny realizm jest dla mnie zawsze zbyt niepewny - łatwo o kicz i banalność, łatwo o zachwyt nad techniką i doskonałością warsztatu. Ale odrzućmy te wszystkie konteksty. Bo może i styl budzi pewne wątpliwości, to jednak to, co pojawia się na tych obrazach, zachwyca.

Jap-hipsterzy

Przeglądając strony w poszukiwaniu japońszczyzny w wszelkim - bardziej krytycznym wymiarze - w końcu chyba odnalazłam mój mały raj i niczym el hombre dorado podniecam się malutką żyłką, która dopiero za parę tysięcy lat spłynie rzeką informacji.

Meta no Tame to blog, który powstał przy innej stronie, lekko wypełnionej niusami i muzyką japońską z lat 60. i 70. (niczym z tamtejszych studniówek). Dopiero co powstał, więc apetyt na razie został miło pobudzony. Ale już trochę o literaturze (i nie Panu MH, które owszem lubię, ale chce wierzyć, że powieść współczesna się na tym nie kończy), coś tam o żigolakach (o których nota bene widziałam kiedyś niezły dokument na YouTubie oczywiście) i Numero Tokyo, a na deser komentarze na temat wpisów z The Moment hipstera Johna Jaya.

A propos T Magazine - troszkę się jak na razie podniecamy, chociaż chciałabym zobaczyć wersję papierową. Śliczne logo, niezła strona (chociaż nawigacja mnie denerwuje), ale za to dobre rzeczy w środku. Warto się przemęczyć.

“To live with art ” is our motto

rs

W tokijskiej Galerii unseal dominują młodzi japońscy twórcy - dopiero wschodzące gwiazdy, którymi potem interesuje się chociażby Giant Robot. Serce ściska. Dużo grafików (graficzek) i ilustratorów (ilustratorek). Kolorowe, słodkie i na dodatek mroczne i dziwne. Bardzo japońskie.

Obecnie trwa wystawa Rieko Sakurai.

A więcej na angielskojęzycznym blogu (macie szczęście… chociaż miejscami dziwy językowe wychodzą).

BLK/MRKT

Właśnie podniecam się zapowiedziami wystaw w jednej z galerii w Los Angeles. BLK/MRKT jest genialnym miejscem i tam też odkrywam (oczywiście, wieki po cylindrze) szykującego się na pokaz Dave’a Kinseya.

two

A do zakupienia ostatnio wydana książka o galerii, oczywiście w Die Gestalten Verlag.

Patrick focuses on the phenomenology of his surroundings

selflay

Dawno malarstwo mnie tak nie oszołomiło. Siedzę i przeglądam, wracam, po chwili powracam i przeglądam od nowa. Nie mogę się zdecydować, który obrazek wrzucić do tego wpisu. Dlatego są dwa. I słowa wyjaśnienia.

pop

Niesamowita energia przenika przez prace i wkracza do naszego serca, zmieniając jego bieg. Jak dobry rytm, jak ciężki bas, który sprawia, że oddech lekko zmienia swoje przyzwyczajenia. Ciężkie i subtelne w tym samym momencie - agresywne twarze, w których oddaje całą totalność hip hopu, polityki, przemocy; albo zatrzymanie skrawka rzeczywistości miejskiej mitologii ze sklepami z bronią i alkoholami. Jest w tym dużo ekspresji, chociaż mam wrażenie, że każda plama, każde pociągnięcie pędzla jest zaplanowane i dawno już zakodowane.
Chyba się rozpływam, ale jak go nie pokochać?

:: Patrick Martinez ::