I find it hilarious that there are subtitles for this. He’s speaking english!

Jak Alan Moore przed nim, teraz filmu dokumentalnego o sobie doczekał się drugi największy (jeśli nie większy) mag wśród scenarzystów komiksowych, Grant Morrison.

He told me I’d never succeed until I ‘got rid of that big fat dildo.

W poniedziałek Conan O’Brien przejmuje od Jaya Leno najważniejszy amerykański talk-show, “The Tonight Show”. Z tej okazji w NYT znajdziecie znakomity, długi tekst o tej tranzycji, imponującej karierze rudowłosego komika i planach na przyszłość. Najbliższe wyzwanie to odświeżenie wysłużonej formuły programu (chociaż wersja Leno miała znakomitą oglądalność i regularnie biła w rankingach Lettermana, poziom humoru mógł zadowalać co najwyżej emerytów), to bardziej długofalowe: zmierzenie się z legendą Johnny’ego Carsona. Pierwsze dobre wieści: do nowego show wraz z Conanem przeniesie się Triumph The Insult Comic Dog oraz Masturbating Bear.

Elevator Music R.I.P.

muz

MUZAK – owiany złą sławą koncern, produkujący “muzykę publicznego użytku” (roztapiające mózgi melodyjki z wind, supermarketów i linii telefonicznych), ogłosił bankructwo. Chociaż jedna dobra wiadomość, jaka wyszła z wszechobecnego Kryzysu. A wydawało się, że Muzak będzie trwać wiecznie, że jest częścią iluminackiego spisku, Niewidzialnego Imperium.

[']

Wpisujcie miasta!

Love, Laughter & Truth

26 lutego minęła 15 rocznica śmierci komika Billa Hicksa. Z tej okazji odbyło się na świecie kilka imprez ku jego pamięci, gdzie m.in. miał premierę trailer do nadchodzącego filmu dokumentalnego o życiu Hicksa pt. American: The Movie. Jako niespodziewany prezent, jego przyjaciel i biograf Kevin Booth udostępnił niedawno odkryte nagranie występu Billa, który miał miejsce kilka dni po niesławnym już usunięciu jego monologu z talk show Davida Lettermana w 1993 r. Nie tak dawno Letterman przeprosił publicznie za ten incydent, który prześladował go przez lata (nadal ci nie wybaczyłem, skurwysynu), zaprosił do programu matkę Hicksa i wyemitował wycięty monolog. Obejrzeć to możecie klikając tutaj.

Pod tym linkiem znajdziecie odnaleziony występ, który warto sobie ściągnąć, m.in. właśnie dlatego, że Hicks odnosi się w nim do zajścia u Lettermana.

North of Arkham the hills rise dark, wild and wooded…

Dziś mija 100 rocznica urodzin Augusta Derletha, pisarza grozy, niestrudzonego promotora dzieł swojego mistrza H.P. Lovecrafta, twórcy pojęcia Cthulhu mythos. Gdyby nie Derleth i założone przez niego wydawnictwo Arkham House, H.P.L. znany byłby tylko kilku świrom. A tak znany jest bardzo wielu świrom. W tym nam.

Kto nie zna, niech się wstydzi i niech nadrobi braki.

tema

Rosyjska społeczność ma się nieźle, o czym może świadczyść popularność Artemiego Lebedewa na live journal, co cokolwiek ma wspólnego ze studiem art.lebedev.
Na przykład banalny lot nad wielką jak Rosja (relatywnie) Moskwą.
Jak będziesz dobry, to nie przeszkodzi ci pilnować biznesu z bieguna północnego.

Ja bym się zmęczył.

he’s writing about how a monk should take a dump

Brad Warner to punkowiec, filmowiec i mnich buddyjski. Jego blog Hardcore Zen i kolumna na portalu Suicide Girls to dla mnie cotygodniowa część prasówki, lektura obowiązkowa. Także dlatego, że nie owija w bawełnę i potrafi bez ogródek dissować innych nauczycieli zen, jeśli jego zdaniem biją pianę. Właśnie ukazała się jego trzecia książka, zatytułowana Zen Wrapped in Karma Dipped in Chocolate: A Trip Through Death, Sex, Divorce, and Spiritual Celebrity in Search of the True Dharma. Jej osią są wydarzenia sprzed dwóch lat, które wywróciły mu życie do góry nogami i na tym przykładzie chce pokazać, jak zen pomogło mu się pozbierać: In 2007 my mom died and then my grandmother died, my wife decided she didn’t want to be my wife anymore, I lost my dream job, and people I thought were my friends and colleagues in Buddhist practice began attacking me in public over scandals that existed solely in their own minds. Only one thing was clear by the end of the year. I was going to have to start all over again.

Jeśli cała książka jest tak dobra jak ten fragment, to dopisuję ją do listy zakupów na 2009 r.

I had Hakim Bey when he was… – said Pedobear

Po latach oczekiwań i zapowiedziach we wcześniejszych wpisach, w końcu Hakim Bey i jego wywrotowe myśli (klasyczne, ale wciąż ważne i silne – z tego się nie wyrasta!) trafiają pod polskie strzechy. Obelisk i inne eseje ukazało się dzięki naszemu viralowo-miligramowemu środowisku. Zatem – niech kupują ci, którzy czytają i ci, którzy nie czytają (i mają nieczyste sumienia, i żyją w poczuciu wstydu).

I aż mnie szara komórka świerzbi, tak bardzo chciałabym zdradzić, co mamy w kolejnych planach wydawniczych (nie mogę, bo konkurencja i ciągła niepewność w gwiazdach, czy aby na pewno są w należytym porządku)…

forceful basslines that could have performed CPR two fields away

Jah Wobble, ikona basu, współtwórca legendarnego Public Image Ltd., regularny współpracownik m.in. Billa Laswella i Briana Eno, 19 stycznia wydaje nowy album, na który czekam z wielką niecierpliwością. “Chinese Dub” to połączenie jego obsesji na punkcie dubu oraz elementów chińskiej muzyki ludowej (na co z pewnością miała wpływ jego żona Zi Lan Liao, światowej sławy wirtuozka guzheng). Dotychczasowe recenzje są entuzjastyczne, a kawałki udostępnione do odsłuchu na majspejsie Wobble’a – znakomite.

Money is proof that magick works, it is perhaps the only proof.

Na łamach Black Sun Gazette można znaleźć relację z wykładu, jaki na temat historii pieniądza z perspektywy “ezoteryczno-hieroglificznej” wygłosił Peter Lamborn Wilson, znany także (a może głównie) jako Hakim Bey. Okazja tym bardziej szczególna, że jak czytamy, ostatnio ze względu na podupadające zdrowie bardzo rzadko pojawia się publicznie – no i można zobaczyć go na zdjęciach, co także nie jest tak częste. Relacja napisana przez fana, ale nie z perspektywy kolan, znalazło się nawet miejsce na lekką krytykę i trzeźwy osąd. Warto poczytać, chociażby ze względu na jak zawsze ciekawe zdania Wilsona, które tak dobrze się cytuje: Moloch merely shovels babies into the fire of productive capitalism. Mammon hooks them on the dead heroin of envy.

P.S. oczywiście o Beyu wspominamy nie bez przyczyny. Stay tuned.