minimal pulselike drones, intended for late night listening

W erę digital downloads wkroczył właśnie Justin Broadrick, geniusz znany z Godflesh, Techno Animal czy Jesu. Prowadzony przez niego label Avalanche Records przygotował ekskluzywną epkę jego gitaro-ambientowego projektu FINAL p.t. “Fade Away”, dostępna za śmieszne pieniądze w mp3 lub flac’u.
Kupujcie kupujcie, to będzie szansa na kolejne rarytasy.
Aha, tak w ogóle powyższe zdjęcie jest po prostu za-je-bi-ste.
NYCity Snaps
mazgai | fotografia, ikona, urban

Martha Cooper to ikona, fotograficzny antropolog - jej polem badań jest miasto (w tym przede wszystkim NY i jego mieszkańcy). Zasłynęła także jako dokumentalistka nowojorskiego graffiti z ‘70 i 80′ lat. Innym projektem jest zbieranie zdjęć kobiet z aparatami oraz fotografowanie b-girlz i innych kobiecych person ze świata hip hopu. Może i bardzo antropologiczna w estetyce, ale tematyka i tak to przysłania.
Christ and His 12 disciples
kormak | ikona, illuminati, kult

Zazwyczaj teorie spiskowe dotyczące Elvisa koncentrują się na fakcie, że Król wcale nie umarł i żyje sobie gdzieś w spokoju. Dlatego tym radośniej czyta się o tym, że w rzeczywistości był on różokrzyżowcem, zamieszany był w niesławny projekt MKULTRA (za który do dziś obrywa CIA), jego stroje ociekały okultystyczną symboliką, a swoje zdrowie poświęcił, aby stać się “podobny Chrystusowi” (Jezus był spaślakiem?).
Aha, no i jego córka nie jest jego córką.
Uwatenage!
mokasyn | blog, ikona, kosmos, moda, sztuka
Część ludzi myśli, że sumo jest nudne. Nie powinni oni niczego oglądać, już nigdy.
Nie przeczytacie o tym na wiki, ale to że po raz kolejny wzeszło dziś słońce, zawdzięczamy niezliczonym Gyojii i ich bojowym wachlarzom
- co dokumentuje film powyżej.
Jako że dziś, aby zaistnieć w Warszawie, nie wystarczy powiedzieć kilku słów
o wektorze moralnym Houellebecqa, to potrafi każdy w Warszawie,
- dobrze jest znać zastępczy, równie głeboki temat.
Może nim być lista wszystkich technik kończących w sumo - kimarite. Wiele z nich, np. okurigake może również posłużyć do spłatania doskonałego figla znajomej lub znajomemu, wedle upodobań.
I Laughed at the Great God, Pan!
I w nawiązaniu - kolejna ikona za młodu.

Jack Kirby był geniuszem. Nie ma sensu nawet pisać dlaczego, wystarczy obejrzeć jego prace m.in. w jego muzeum. Dla maniakalnych fanów polecam strone Kirby Monsters, gdzie można znaleźć skany komiksów, które nie były nigdy wznawiane, mimo iż ma on szczęście do przedruków.
You are the perfect drug
mazgai | grafika, ikona, literatura, sztuka
Skoro Pan T. wraca do łask, warto przywołać Edwarda Goreya (bowiem to jego pracami Mark Romanek zainspirował się na tyle by zrobić teledysk dla Pana T.).

Edward Gorey był pisarzem i ilustratorem, a nawet bardziej gdzieś pomiędzy, gdyż słowo i obraz istnieje u niego jednocześnie i nierozłącznie. Wyjątkowym - jego patrzenie na świat bliższe było bardziej Poe’go niż postmodernistycznej kresce. I na dodatek miał niesamowite poczucie humoru. Napisał i zilustrował ponad 100 książek - taka tytaniczna praca była poniekąd też wynikiem jego sposobu życia. Bez partnera czy partnerki (I’m neither one thing nor the other particularly), miał wielu przyjaciół, ale mimo wszystko samotność było tym, czego potrzebował.
:: dom Goreya ::
:: dokument ::
The band is named after Korean bantamweight boxer Moon Sung-Kil

“April” - taki tytuł nosi nowy album Sun Kil Moon, grupy dowodzonej przez Marka Kozelka, tzw. singera/songwritera (czasem aktora), znanego wcześniej z Red House Painters. Oba jego zespoły to już właściwie kanon amerykańskiej muzyki indie, spokojne gitarowe opowieści, mocno autobiograficzne i przepełnione emocjami. Krótko mówiąc muzyka drogi o ludziach, którzy ostro przegrali swoje życie. Aha, dodatkowym bonus to Bonnie “Prince” Billy w chórkach. Kawałki w rodzaju “Unit Hallway”,”Heron Blue” czy “Tonight The Sky” złamią wam serca.
Kozelek wyprodukował także pierwszy album Retribution Gospel Choir, pobocznego projektu Alana Sparhawka, lidera Low. Obie płyty już do kupienia (cd/mp3/FLAC), wydane przez założoną przez Marka wytwórnię Caldo Verde Records. Warto warto warto.
Marsjanie atakują!
mazgai | grafika, ikona, komiks, kult

Nie chodzi tutaj o świetny film Tima Burtona, ale obrazki, które były dodawane do gum do żucia w 1962 roku (za Wielką Wodą). My mieliśmy Kaczora Donalda, a oni papierki z rysunkami Normana Saundersa. Jeżeli chodzi jeszcze o Marsjan, to polecam stronę Zeldy.
Wróćmy zaś do Saundersa, który czasami podpisywał się także jako Blaine. Tworzył dla różnych pulpów i od czasu do czasu zlecenia typu jak powyżej, które nie znalazły uznania wśród zatroskanych rodziców. Albo świetna seria naklejek z Frankensteinem (i innymi stworami). Bardzo mnie zauroczyły mnie ilustracje na okładki męskich magazynów - te rozrywane skąpe sukienki przez hitlerowców…
Więcej na stronie, polecam zwłaszcza biografię napisaną przez syna. I zdjęcie Saundersa z czasów dzieciństwa.

Another reason to love Parker Posey
kormak | bialy humor, filmoteka, ikona, lans, moda

Kiedy już myślałem, że wszystkie gwiazdy mają obsesję na punkcie mody, P.P. w nowym wywiadzie powiedziała:
“… fashion is very popular now. Really overly popular. It’s like New Age music in the ’80s, or art. (…) Now everyone’s a fashion designer. (…) I was just doing an interview with a girl who’s 25, and she says that everyone she knows is a fashion designer. She’s like, “Where do you get your clothes?” Why do they ask that? Everyone’s asking that. You go to these things and people always want to know what you’re wearing, instead of what you’re reading, or what you’re thinking. [Laughs.] I find it really weird. I was doing the red carpet thing for the Independent Spirit Awards, and all the paparazzi were going, “This is so much more chilled-out than the Oscars!” But I’ve never been to the Oscars, so I have nothing to compare it to. It didn’t seem chilled-out to me! They went, “What are you wearing?” And I was like, “My shoes are made of bark, my dress is made of grass, and my coat is made of air.” They said, “Where’d you get it?” and I was like, “It’s from heaven.” And it was total—crickets. Crickets! No response, no irony. It’s really weird to be taken seriously for what you’re wearing. It makes me want to wear a uniform.”
There are two people here and I want you to kill them.

Shellac (of America) zagra czwartego Maja we Wrocu. Biletów pewnie już nie ma. Jeżeli nie znacie Shellaca, to pewnie słyszeliście o Stevie Albinim, a jeśli nie słyszeliście o nim to istnieje całkiem spora szansa, że
wyprodukował on jeden z waszych ulubionych albumów w twierdzy
zwanej Electrical Audio.