Merry Prankster
kormak | fotografia, ikona, kosmos, literatura

ACID CHRIST: Ken Kesey, LSD and the Politics of Ecstasy to nowa książka Marka Christensena, w której stara się on zgłębić fenomen Kena Keseya, autora Lotu nad kukułczym gniazdem. Jak doszło do tego, że zrezygnował on z kariery “następnego Normana Mailera, aby stać się kimś w rodzaju Chrystusa Kwasu”? Na łamach “Huffington Post” możecie obejrzeć galerię zdjęć z Acid Christ, a tam między innymi jedno, które wprawiło mnie w osłupienie, czyli… Bill Murray – jeszcze przed wielką karierą – jako członek ekipy telewizyjnej śledzącej Keseya i Burroughsa.
P.S. – tym, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o Kenie Keseyu polecamy przeczytanie znakomitej Próby kwasu w elektrycznej oranżadzie Toma Wolfe’a. Jak ćwierkają wróbelki, Gus van Sant wziął się za ekranizację tej książki.
Szatan (znowu)
mazgai | bialy humor, czarny humor, fotografia, grafika, illuminati, malarstwo, sztuka

Tyler Stallings – Monitor #5 (akryl na płótnie)
Wolfhead ostatnimi czasy zauważył wyraźny wzrost zainteresowania tematyką satanistyczno-okultystyczną, z domieszką nazizmu i ogólnych dziwactw, obserwując pojawiające się blogi i hipsterów na fb. Można się śmiać z jego osobistych fetyszów, ale nie należy tego lekceważyć.
100 artists see satan – to wystawa prezentująca różnych artystów, lepszych i gorszych, którzy zajrzeli w otchłań. Wynik również w postaci książki.
La città delle donne
barelli | blog, excesy, filmoteka, fotografia

Od dawna MacLean i Matlock (nie mylić z Matchlock) na flickr, w tym roku Carucci na FotoFest, aż wreszcie Berkeley i ułożyła się całość, a wszystko dzięki amadelio. Dla tych, którzy jak my, nie widzieli nawet oryginału, dużo dodatkowych scen na blogu. W tym Sturges i Mokhorev.
we wanted to avoid the clichés as much as possible
wolfhead | blog, dźwięki, excesy, fotografia, kult, publikacje

kiedyś robiłem zdjęcia na koncercie Iggy Popa.* bylem przerażony, multum wypasionych fotografów z wielkimi obiektywami i rybackimi wdziankami. ja bylem małym skulonym chłopcem. do czasu. przypadek sprawił że zostałem oblany sztuczną krwią. wyglądałem jak po obrzędach ku czci Mitry. wyluzowałem.
mimo tak miłych doświadczeń spod sceny uważam że nie ma bardziej chujowej fotograficznej opcji niż zdjęcia z koncertów. rybie oko, pot, perspektywa żaby i niech ludzie krzyczą i skaczą!!! już chyba tylko foty metalowych kapel w jesiennym lesie bardziej mnie dołują.
i oczywiście w tym momencie pojawia się akademia 23 i udowadnia że każdą konwencję da się zmiażdżyć i postawić na nogi.
koncert
metale
after/diary
nowy numer GUP
*wiem, powtarzam się.
między lekturą MaleMen
barelli | czarny humor, fotografia, kult, moda, publikacje

W nowym takim jakby arty national geographic, rytualna moda. Można dać się zwieść, że masońskie córy to harcercki. Trochę jak niedawno w Eyemazing, stylizacje z tefillin. A propos, czym może zaskoczyć nas polski wajs po lekturze ‘Hip to be Heeb!’. Pierwsze z brzegu.
BCHF
mazgai | fotografia, lans, live

Kolejne nasze wyjście poza progi domów, powierzchnie monitorów i kanapy. Tym razem (pierwsza) wystawa fotograficzna, która ewoluuje w wystawę “nie-tylko-fotograficzną”. Zapraszamy, będzie wóda, koks i dziwki*. Czy można pragnąć więcej?!**
* będzie zatem można dać upust swoim fantazjom. ważne: wprowadzamy tymczasowy przestrzenny zakaz fotografowania. nie liczcie na zdjęcia na fajansiarskich blogach – będziemy kontrolować dyskurs (i również Waszą pamięć).
** tak, można. wiemy, że czekacie na drugą książkę. cierpliwości.
Somehow you don’t seem like a Bob to me. Is it okay if I call you Robert?
mazgai | dźwięki, fotografia, ikona, literatura, sztuka

Historia Patti Smith i Roberta Mapplethorpe’a, która w końcu została spisana. Zajrzycie do środka i zakochajcie się w pierwszych wersach. Na dodatek – artykuł z Guardiana.
Fantom znaczy duch.
wolfhead | fotografia, lans, publikacje, sztuka

Nowy magazyn fotograficzny, jak zapytasz o niego w Colette, patrzą na ciebie jak byś był z księżyca. so lame.
Interesujące, mimo że z Italii.
‘I wanna shoo-oo-oo-oo-oo-oot the whole day down’
barelli | blog, fotografia, moda, publikacje, sztuka

Biurowa moda na kolejny (czarny) poniedziałek, gdy Dilbert smuci, nie bawi. Czas kryzysu biegł nieubłaganie, pora na nowy kalendarz. Jedni jadą do Brazylii (w 14tej minucie, mowa o ‘osobowości’… ja tam widzę tylko cycki), drudzy oszczędzają na ‘książki’ (wśród kuratorów Raf Simons, reszty nie znam, bo przecież nie z mody).
Prawdziwi bohaterowie
cylinder | fotografia, komiks, kult
