ku pokrzepieniu serc

notebook on cities and clothes

mając nadzieję, że wielu z Was od dawna zna ten blog nie musiałem go polecać, bo jak jeszcze dziś reklamować blog a w zasadzie tumblr. 24h temu zmieniłem jednak zdanie bo tym razem utrata jest zbyt wielka. Wspólny film Wendersa i Yamamoto, dotychczas pokawałkowany na youtube i dostępny nielicznym szczęśliwcom na dvd, w końcu pojawił się w całości (w naszej właściwej rzeczywistości) za sprawą maniaków, którzy dotychczas zajmowali się skanowaniem białych kruków wydawniczych poświęconych modzie lat 90tych. lecz jakby nie o modę tu chodzi a odmienny kanon estytyczny naszej (?) zapomnianej kultury, w której kiełkowało choćby wiele nurtów fotografii, które do dziś przecierają nam oczy.  przekonajcie się sami, że można (było) inaczej.

Yowayowa

Planking jest passe. W Japonii lewitują!

so april!

ari

mam z nim jakiś problem, bo mimo, że wierzę w to, co ( i lubię jak) mówi, nie jestem pewien czy się udaje (0:35-…).

poza tym Debris do Purple’a też nie zachwycał.

ale jeszcze tylko miesiąc i z tego co widać, akurat moja ulubiona, nazwijmy to ‘ksero’ część (w końcu to rok xerobojów).

masa (1200 zdjęć) przytłacza i jeszcze: ‘each book in this limited-edition series includes a print signed by the artist’.

got wood?

I’m nostalgic for the future

Michael Geoffrey 'Mike' Skinner

Mike’a lubię trochę na dobre i na złe, właśnie za… nutę nostalgii.

Kiedy więc  walkman pożre wam kasetę z soundtrackiem do Runaway i znudzą się plebiscyty VH1 na najbardziej path-epic twitter, zajrzyjcie (proszę!) na jego blogaska.

Może to przez przerwę techniczną w dostępie do etewaf (’wait for it to leak onto torrentshare’, wink wink) ale urzekło mnie co najmniej zestawienie tych dwóch wpisów:

10/2010 vs 01/2011

Tak więc poza tym, że Skinner zaczął używać Holgi, właśnie ukazała się wersja deluxe, z 14tym kawałkiem, którego na pewno wam brakuje.

Zamiast wspominać stare dobre czasy (‘it’s very unhip to call me unhip’) posłuchajmy jak kilku klasykom przypomniał się grime, za którym tęsknimy z wypiekami śledząc kolejne odcinki Westwood TV.

Może to tylko ja ale – cytując klasyka – “uwielbiam niepewność przyszłości” (F.N. za Hakim Bey, Obelisk i inne eseje, str. 90).

Shinjuku

daido moriyama

Gaijin od t.c.s. (pisał kiedyś microprof) założył kilka dni temu kolejnego blogaska… Jeśli tylko doczekamy się czegoś na miarę zdjęcia powyżej, cierpliwość popłaci. Jakoś się ociągam więc może mazgai dorzuci do amazon wish list najważniejszą premierę zeszłej jesieni.

Pyramidal Cenotaphs

O dziwacznych militarnych instalacjach w Ameryce, kipiących wręcz od ezoterycznej symboliki, można pisać całe książki. Na te niesamowite zdjęcia antyrakietowych konstrukcji w Północnej Dakocie trafiłem przypadkiem, szukając informacji o francuskim architekcie Etienne-Louisie Boullee, którego projekty budzą podziw rozmachem i wyobraźnią rodem z książek Verne’a czy okultystycznych utopii Bulwera-Lyttona. Twórcy bloga całkiem trafnie łączą różne tropy i warto poklikać w linki z ich tekstu oraz z komentarzy.

Egg Study

Na Icon_ology spędziłam trochę czasu. Link dałam sobie do zakładek dawno temu, ale wiadomo jak to jest z czymś, co się odłoży. Ale powrót okazał się ciekawy, dużo oczywistych nazwisk, ale też mniej znanych. Z moich typów polecam Marka Peckmeziana – czasami same zdjęcia się nie bronią, ale doskonale pasują do całej narracji i nastroju. Oraz Grega Easona – miłe zaskoczenie graficzne, zwłaszcza seria Egg Study.

You will be required to know the password and the secret signs of the Order*


Pierwszy link to dawno już zamknięta wystawa Roberta Crumba. Przedstawiać raczej nie trzeba. Wygląda imponująco, bo cudownie chłodno w stosunku do natłoku wizualnego w ramach. Chciałabym zobaczyć taką wystawę komiksu w P. Majstersztyk kuratorski.


Druga zaś wystawa – również miniona w Paryżu. Mohamed Bourouissa może powinnam kojarzyć, ale proszę o wybaczenie, że dopiero obecnie do tego dotarłam. Dzielnice paryskie bez sznytu egomanii francuskiej. Niby reportaż, ale jest coś w tym ucięciach nie-gazetowyborczego. Jest w tym poezja, która nie wkurwia przy pierwszej linijce. Jest też mocno hormonalnie i filmowo.

*… both of which may be learned in a few minutes.

20/10/2010

but

Dziś rusza nowa odsłona strony dla każdego porządnego pedała. Przybywajcie, z morza, z lasu, z małych przytulnych norek, z wrzosów na balkonie – nowe ziemia dla wygnańców.
[mam dziś taki nastrój na urban/fantasy]

Hommes Japan

GROUP_01_127_128_v1

Podniecać się czy nie?