mister lonely
wolfhead | excesy, filmoteka, fotografia, web-broadcasting
Hormony Korine wraca. Opuścił amazoński kult śpiewającej ryby, opuścił Paryż, wziął ślub i nakręcił nowy film. Dziwny, ale według samego autora, zabawny i jasny.
Gummo strzaskało mnie po ryju, ten mnie pewnie skopie. Chyba jednak jestem masochistą.
***
i jak by przez przypadek wpadam na stronę SPECIALTEN gdzie Teller i M.I.A i wartość dodana tego wpisu.
Misio fajny z Jurgena jest.
I love Daido Moriyama, too. So fucking good.
wolfhead | excesy, fotografia, obiekty, sztuka

Ten kutas jest o rok młodszy (ode mnie), lubi Cohena i Geneta (trochę mnie przeraża że mój ulubiony pisarz jest tak bardzo oblegany, nawet Małaszyński w Gali o nim mówi) robi naprawdę świetne polaroidy, a Richard Prince rysuje mu na ciele portret własnej czaszki. (w sensie że Richarda)
Jest być może spadkobiercą królewskiej linii fotografujących syf i dzieciaki.
Clark - Goldin – Snow
Chyba mu trochę zazdroszczę.
Dash Snow
Frisk me, I’m Muslim
kormak | dźwięki, excesy, fotografia, kult, video

Ukazała się właśnie “Wild nights in Guantanamo Bay” - pierwsza oficjalna płyta The Kominas - najbardziej znanego zespołu na scenie taqwacore, czyli muzułmańskiego punkrocka. Światło dzienne ujrzał też film dokumentalny “Taqwacore: The Birth Of Punk Islam” - 7 minut do obczajenia tutaj. Zostając w temacie: Kim Badawi to niezależny fotograf, na którego stronie znajdziecie wiele świetnych zestawów reporterskich zdjęć, w tym m.in. z taqwacore’owej trasy koncertowej. Innych zaciekawi na pewno np. seria o transgenderowych faeries. Allah Akbar!
V.I.P. PARTY BOYS
wolfhead | bialy humor, dźwięki, excesy, queer
Nie oszukujmy się, nie znam się na muzyce. Wystarczy rzucić okiem na mój myspacowy profil aby zorientować się że słucham sążnego syfu.
Nie mniej jednak, dziś zaproponuje coś z hip/hopu.
Chłopaki tworzą mocny skład porównywalny z najbardziej hardcorowymi załogami z biednych polskich faweli. Jeden z nich, wysoki Peter Party stał się telewizyjną gwiazda po występie w programie szukającym młode raperskie talenty. Ich sława nie zna granic - przed państwem - V.I.P. PARTY BOYS
Jap-hipsterzy
mazgai | blog, design, dźwięki, excesy, filmoteka, fotografia, gizmo, grafika, ikona, kult, lans, literatura, malarstwo, moda, podcast, queer, sztuka, urban, video
Przeglądając strony w poszukiwaniu japońszczyzny w wszelkim - bardziej krytycznym wymiarze - w końcu chyba odnalazłam mój mały raj i niczym el hombre dorado podniecam się malutką żyłką, która dopiero za parę tysięcy lat spłynie rzeką informacji.
Meta no Tame to blog, który powstał przy innej stronie, lekko wypełnionej niusami i muzyką japońską z lat 60. i 70. (niczym z tamtejszych studniówek). Dopiero co powstał, więc apetyt na razie został miło pobudzony. Ale już trochę o literaturze (i nie Panu MH, które owszem lubię, ale chce wierzyć, że powieść współczesna się na tym nie kończy), coś tam o żigolakach (o których nota bene widziałam kiedyś niezły dokument na YouTubie oczywiście) i Numero Tokyo, a na deser komentarze na temat wpisów z The Moment hipstera Johna Jaya.
A propos T Magazine - troszkę się jak na razie podniecamy, chociaż chciałabym zobaczyć wersję papierową. Śliczne logo, niezła strona (chociaż nawigacja mnie denerwuje), ale za to dobre rzeczy w środku. Warto się przemęczyć.
Red Head
mazgai | excesy, fotografia, grafika, ikona, kult, lans, moda, sztuka

Androgyne Magazine. Przypadkiem znalezione bardzo mnie zaciekawiło - jednak nie dało się tej ciekawości zaspokoić, bo jedynie można sobie przejrzeć ostatni numer, a na dodatek mogę to tylko zrobić do pewnego momentu. A ciekawość zżera. Zatem do prześledzenia i przyjrzenia się, jak się rozwinie.
Completely. But I kind of love it as well.
wolfhead | excesy, fotografia, queer

Jak każdy porządny pedał uważam że sztuka pornograficzna (czy generalnie wszystkie post/pornograficzne sytuacje) to, nielicząc mody, jedyne tematy godne zawracania sobie nimi głowy. Pociągają mnie wszelkie granice i przedmieścia jasnych artystycznych kategorii. /sztuka vs pornografia, pornografia vs post/pornografia. nuda vs blaza./
Opcja ta jest totalnie typowa dla wszystkich homosow, bez względu na to czy bawią się w utopii, berlińskich ruchaniach SM czy h2o. Bycie edgey jest na miejscu i każdy queer artysta pokaże dupę, chuja czy inne zerotyzowane części ciała. nie każdy jest jednak brusemLabrusem/beliną z serią Plecy czy Jeffem Burtonem.
A szkoda, tak musimy brnąć przez wielopiętrowe pokłady gówna zaserwowanego nam przez młodych fotografów (takich głownie oglądam, w sensie ze nie malarzy czy piosenkarzy ale właśnie fotoboysów)
Dziś zmywam cały ten okrutny syf przepięknymi zdjęciami Burtona.
.:bardzo stary tekst:.
.:o albumie. (ale jest tam galeria):.
.:wywiad:.
sol invictus
wolfhead | blog, excesy, fotografia, lans

Od blogów gorsze są tylko fotoblogi.
To co pokazuje Pan X (zwany tez czasem Królem Słońce, czy też Słonecznym Kutasem) zmywa piętno hańby ze wszystkich fotoblogów i uprawomocnia ich istnienie. Konsekwentna i dobrze zrealizowana historia pustki. Świata bezmiłości. Część zdjęć została ostatnio pokazana na pewnym potwornym internetowym miejscu, wywołując burzę przetykana chujami i magistrami sztuki. A że mediumblogowicze są jak hatifnaty, które uwielbiają wszelkie kataklizmy, ściągamy tę burze do siebie. Bez tych zdjęć, cześć mnie byłaby pewnie gdzieś indziej.
.:klikać na zdjęcia i oglądać powiększone:.
p.s - to jest blog wiec opowiada tez metahistorie o dochodzeniu do tego co chce się robić… ale to jest chyba jasne.
No one who wants to make a movie out of my book is smart enough to get it done.
kormak | excesy, filmoteka, ikona, literatura

Allan Weisbecker - surfer, były przemytnik narkotyków, scenarzysta, pisarz, autor książek w stylu gonzo: “In Search of Captain Zero”, “Cosmic Banditos” i “Can’t You Get Along With Anyone: Writer’s Memoir and a Tale of a Lost Surfer’s Paradise”. Dwie pierwsze być może zostaną sfilmowane, a w samego autora wcielą się Sean Penn i John Cusack. Pisanie trzeciej omal go nie zabiło - trzy razy.
Styl pisarski Weisbeckera krytycy porównują do Huntera S. Thompsona, Kurta Vonneguta, Charlesa Bukowskiego i Jacka Kerouaca. Nieźle.
Wywiad: część 1 | część 2 | część 3 | część 4 | część 5 | finisz
… arguably better than “Fight Club”.
kormak | excesy, filmoteka, literatura

Po wielu kłopotach wreszcie zielone światło dostały ekranizacje dwóch powieści Chucka Palahniuka. W “Udław się” główną rolę zagra Sam Rockwell, a “Rozbitek” ma już reżysera. Trzymamy kciuki, żeby tym razem się udało.