GOOOOOOOOOOOOOOOOL!

PA

p

Purpel A Purpel N Purpel T Purpel O Purpel L Purpel O Purpel G Purpel Y

Spal ten sznur!

Shadow of the Collosus

Donkey Kong byl zręcznościowym wyzwaniem. The Riddle of master Lu jest uznawana za najcięższą do przejścia grę przygodową. Burn the rope jest czymś pomiędzy. Prosta grafika jest tylko zasłoną dla zwodniczo złożonej intelektualnej łamigłówki. Tu nic nie jest takie, jakie się wydaje.

Pies

Big Dog. Robot, ktry sam biega, sam zarzadza swoja rownowaga i wyglada makabrycznie podobnie do mangowych potworow. Ku mojemu zaskoczeniu, powstal w Bostonie.

Tu wersja Beta.

Taschen wiosna/ lato 2008

Po pierwsze Ed Fox, nie jestem fanem stup, a już na pewno nie dziewczęcych, ale ten album zapowiada się naprawdę fajnie.
po drugie Hiroshige -  to coś specjalnie dla mazgai. Duża sztuka XL.
XXL tego zestawienia. Pornograficzny album poświęcony wielkim chujom - dla wszystkich sizequeen. Uwaga! można popaść w czasowa depresję (no chyba że jest się stylistą…)
I mój osobisty faworyt - powojenne Niemcy w zdjęciach Josefa Heinricha Darchingera. Coraz bardziej kręci mnie fotogafia dokumentalna… choć może bardziej to retro.
Są jeszcze Chiny, zbiorówka z I-D czy Pan Wool ale to wszystko znajdziecie na stronie.

35 years later

Najdłuższa i najdroższa wojna w historii USA. Nareszcie powstał o niej porządny dokument.

AMERICAN DRUG WAR shows how money, power and greed have corrupted not just drug pushers and dope fiends, but an entire government. More importantly, it shows what can be done about it. This is not some ‘pro-drug’ stoner film, but a collection of expert testimonials from the ground troops on the front lines of the drug war, the ones who are fighting it and the ones who are living it.

120 minut plus kolejne 180 bonusowych materiałów na dvd. A dolar tani…

My penis is like Frank Zappa…

…brilliant on every level, but so unusual and unpopular that it never gets any play.

Zawsze świetne somethingawful poprosiło swoich czytelników, żeby porównali swoje genitalia do słynnych muzyków. Rezultatem są takie diamenty jak:

- My cock is like Joy Division; it tragically collapses right before it becomes huge.

- My penis is like Nine Inch Nails. It’s occasionally impressive but nobody cares about it 99 percent of the time.

- My dick is like Brian Eno: enigmatic, occasionally frustrating, and more interesting in theory than in practice, but works great with other people.

Your pizza sucks

ts

Szukając soczystych niusów o Terrym, znalazłam jego kolegę, z którym zrobił nawet wystawę.
Tony Stamolis
widzi pewne rzeczy podobnie, chociaż o wiele więcej u niego miejskich pejzaży, jakby częściej wychodził na zewnątrz studia i drogich hoteli. A co ciekawe, jesienią 2008 roku ukaże się jego projekt Frenzo w Feral House, czyli świetnym wydawnictwie z misją sex, drugs and occult (+ muzyka i teorie spiskowe).

Koen

Księgarnie fotograficzne nasiąkają mnie smutkiem. Pierwszy euforyczny strzał opada po przejrzeniu piątego albumu, kolejne zdjęcia więdną jak czerwone kwiaty a piękno z oczu ucieka. Przychodzi nuda, bezsensowe przechadzki pomiędzy pułkami, przypadkowe odwiedziny i kartkowanie. Czasem tylko napotkamy coś co zwróci naszą leniwa uwagę, ale nie znamy autora, przestajemy sobie ufać i zastanawiamy się, czy to co widzimy, rzeczywiście jest dobre.
Potem jest już z górki. Panika, potop nowych zdolnych, nieznanych. Wychodzimy.
***
Te zdjęcia oglądałem parokrotnie, album Park powracał za każdym razem gdy stawałem w lewym/górnym roku księgarni (licząc od wejścia). Seksualnie, znajomo bo noc i park/pikietowo, bo weegee i jego infrared foty z kina, prześwietlenia i czarne oczy.
Wtedy odszedłem, zostawiłem, teraz wracam. Szukając tych zdjęć otworzyłem drzwi o których napisze później.

mister lonely

Hormony Korine wraca. Opuścił amazoński kult śpiewającej ryby, opuścił Paryż, wziął ślub i nakręcił nowy film. Dziwny, ale według samego autora, zabawny i jasny.
Gummo strzaskało mnie po ryju, ten mnie pewnie skopie. Chyba jednak jestem masochistą.
***
i jak by przez przypadek wpadam na stronę SPECIALTEN gdzie Teller i M.I.A i wartość dodana tego wpisu.
Misio fajny z Jurgena jest.