Fantasy

Natrafione przypadkiem, ale zwaliło z nóg. Bez zbytniego spojlowania: od teenage dreams do Lovecrafta.

Twenty

Co począć, jaram się! Byle do grudnia.

Magick Wars

dr-dee-opera

Parę lat temu głośno było o projekcie opery o życiu Johna Dee, słynnego XVII angielskiego okultysty, astrologa, kartografa oraz szpiega. Libretto miał napisać Alan Moore, a za oprawę muzyczną odpowiadać miał Damon Albarn (Blur, Gorillaz). Ostatecznie autor “Watchmen” wycofał się z projektu, gdyż jego zdaniem Albarn nie wypełnił swojej części umowy (a wiemy jaki nasz brodacz drażliwy jest na punkcie dotrzymywania słowa). Niedokończone libretto autor zamieścił w czwartym numerze magazynu “Strange Attractor”.

Karawana potoczyła się dalej bez Moore’a, Doctor Dee miał swoją premierę 1 lipca. Albarn nie tylko napisał muzykę, ale również zagrał jedną z ról. Jak sam twierdzi, podczas prac nad operą zaczął zgłębiać nie tylko biografię Dee, ale również zainteresował się magią, próbował nawet skontaktować się z jego duchem. Posunął się nawet do stwierdzenia: “Magic and the occult are part of my life. I’ve got to come out of the closet with this”. Lider Gorillaz wyszedł więc z okult-szafy. Nie spodobało się to Stewartowi Lee, znanemu brytyjskiemu komikowi, czemu dał wyraz w jadowitym artykule na łamach “Guardiana” (przy okazji oberwało się Davidowi Bowie), oskarżając wokalistę m.in. o oportunizm i zwyczajne lansowanie się na maga.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Lee jest dobrym znajomym Alana Moore’a, z którym współpracował przy niejednym projekcie. Nie wiadomo, czy Moore w jakikolwiek sposób zachęcił komika do napisania tego (przyznajmy, słabego i nieśmiesznego) tekstu. Mleko jednak się rozlało, ciekawe czy sprawa będzie miała ciąg dalszy. Ciekawe czy kolejnym krokiem będzie magiczna wojna na klątwy. Nad wszystkim jednak unosi się lekki smród żenady.

Now you are thinking with portals

Na oficjalnej stronie (absolutnie fenomenalnej) gry “Portal 2″ jej twórcy umieścili ścieżkę dźwiękową, do pobrania w formacie mp3 (plus trochę dzwonków). To część pierwsza muzyki, zapowiadane są kolejne. Co prawda dźwięki oderwane od świata gry nie mają już tej siły rażenia, ale i tak gorąco polecam.

Nie ma go na wikipedii

ale przyjeżdża do Polski! Po prostu i zapuszczajcie brody! (inspired by Max Eisenhardt)

Musical Magickal Spell

Brooklyn Raga Association – powstały w 2008 r. luźny kolektyw nowojorskich muzyków – na początku marca wydał płytę, którą za darmo można ściągnąć stąd. Bardzo dobra, transowa, psychodeliczna muzyka – oczywiście bierzmy poprawkę na to, że te ragi grają białasy. Ciekawostką jest nowatorski software, którego używano podczas nagrywania albumu. Nyasa to program, którego twórcą jest Jeffery Slatnick, mający za sobą współpracę z Ravim Shankarem – dzięki niemu można dostroić instrumenty do tonacji używanych w indyjskiej muzyce. Efekt naprawdę obiecujący.

Turn on, tune in and drop out!

Le Roi* est mort, vive le Roi!

Lupe Fiasco  zawodzi. Dosłownie. Tramwaj 7:00, trzy pierwsze kawałki i już wiem, że jeśli pozwolę sobie na Fiasco w ciągu kolejnych kilkunastu minut, to nie znajdę siły by walczyć z kontrrewolucją. Następnym albumem był Bastard, czyli Tyler the Creator. Wystarczyło kilkadziesiąt sekund, bym doświadczyła implozji. Zagęszczone powietrze mroczną (nie bójmy się tego określenia) muzyką. Ciężka, młodzieńcza w swojej złości, klaustrofobiczna. Energia wessana do samego środka duszy. Do tego teksty…

Tyler the Creator, albo Odd Future Wolf Gang Kill Them All.

Teledysk, a potem show – i goście programu, którzy uśmiechają się, bo są przed kamerami. Bezcenne.

* oczywiście, że nie Lupe Fiasco.

Selene

moon-poster1-header

Max Tannone, DJ mający w swoim dorobku m.in. dubowe miksy Taliba Kweli i Mos Defa czy mashup Jaya-Z (ugh) z Radiohead (2x ugh) nagrał epkę “Selene” inspirowaną znakomitym obrazem “Moon” z Samem Rockwellem w roli głównej. Bazę stanowił soundtrack Clinta Mansella i sample głosów z filmu. Rapuje Richard Rich, a reżyser Duncan Jones oficjalnie pobłogosławił projekt. My słuchamy i gorąco namawiamy was do zrobienia tego samego. Ściągnąć lub słuchać online można prosto ze strony Tannone’a.

Trochę dziwnie to tak wypada, kiedy Fabio Quaranta czerpiąc natchnienie z Current 93 tworzy kolekcję ubrań. Na dodatek daje jeszcze Davidowi Tibetowi wolną rękę aby ten opracował kilka wzorów na tshity. W designerskie fatałaszki Tibetowe będzie można się już poprzebierać na przełomie 2011 i 2012 roku. A na razie odbył się jedynie pokaz kolekcji we Florencji wszystko rzekomo poszło doskonale

..a nam pozostaje jedynie obejrzeć enigmatyczny klip “promujący” pokaz.

Thou Shalt Always Kill

And thou shalt think for yourselves.