Tomo

W San Francisco na fanów anime i mangi czeka Hotel Tomo. Minimalistyczne wyposażenie jest tylko pretekstem by uwypuklić stworzone tam murale na ścianach pokoi i innych pomieszczeń. Postacie z japońskiej kultury zapewnią miły sen. A dla większych dzieci, nieco dalej Rabu Hoteru.
Build your own death
drozdal | czarny humor, design, grafika, kult, lans

Komputer + Acrobat Reader + drukarka + nozyczki + klej = palę i zastanawiam sie nad skutecznymi metodami rzucenia.
Who you gonna call? Terrorist Busters!
drozdal | czarny humor, design, illuminati

To nie sa żadne jaja, tylko logo nowej komórki kontr-terrorystycznej CIA – Terrorist Buster. Niedość że to totalna zrzynka z Ghostbustersów, to na dodatek oddział ten będzie walczył z czarnymi Yeti wyekwipowanymi w kałachy z przymocowanymi do nich kosami.
Nie powinno zbytnio to dziwić, bo CIA jest znane z “dość wyszukanego” designu – na przykład popatrzcie na logo Information Awareness Office – prawdziwa kopalnia dla amatorów teorii spiskowych.
No ale czego spodziewać sie po agencji, której pracownicy upłynniają pozostałości po ikonach rewolucji.
Poszedłem po gatki, wróciłem z gazetą
drozdal | design, fotografia, lans, moda

Uniqlo oprócz serwowania trendy fatałaszków wydaje drukiem swój magazyn. Znany w pewnych kręgach Terry R użycza mu swoich soczewek, warto wspomnieć w tym miejscu że pan R ma też swój własny mag.
Terminal Timeline
cylinder | design, kult, literatura

Chronologiczna prezentacja okładek powiązanych z twórczością J.G. Ballarda. Horyzont zdarzeń, dzięki któremu w 5 minut możemy prześledzić drogę pisarza, jaką przebył od retro-fantastyki lat 50.
Mamo, w moich majtkach jest ciekly alfabet!
microprofessor | design

Jestes facetem i potrzebujesz szybko fontow? Typosperma!
Jak w przedszkolu
mazgai | design

Gdzieś tam 40 km od centrum Tokio powstało przedszkole. Jest bardzo minimalistyczne i konceptualne. Podoba mi się otwarcie przestrzeni, zaburzenie klasycznych podziałów i zrozumienie, że obecna urbanistyka wymaga myślenia w pionie, a nie poziomie. Zastanawiam się nad ideą tego przedszkola, kiedy to architektura ma być już początkiem edukacji i wdrażania w społeczeństwo. Z drugiej strony zachwyca ograniczanie przedmiotów – pozostawienie przestrzeni pustej i surowej, wymagającej od dzieci bawienia się bez gadżetów i najnowszych zabawek. Gdzieś tam w pomieszczeniach czają się pewne drobne plastiki i winylowe figurki, ale na zewnątrz wszystko skupia się na wyobraźni. A dzieciom – nawet tym japońskim – na pewno jej nie brakuje.
:: krótki film o Fuji Kindergarten (dla tych, co na wakacjach nie czytają Monocle)::
Who couldn’t wait 22 years (and counting) for the licensed action figure

Action figure zamieszały w głowach. Znowu powracają, tym razem w bardziej domowych warunkach. Czyli jak to zrobić lub jak to zrobić. I galeria.
Safely Manoevring Across Lin He Road
mazgai | architektura, design, filmoteka, fotografia, grafika, kult, obiekty, sztuka, video

Zbyt wiele rzeczy, by wszystko dokładnie przetrawić. Dwa dni biegania po schodach, pomiędzy budynkami i głowa pełna myśli, które przeskakują jakby ktoś z góry bawił się pilotem. Pomijam te wszystkie dyskusje o zamyśle kuratorów, zastanawiania się i krytykowania co było dobre, co nie, dlaczego aż tyle kasy i właściwie to gdzie ona jest. Zostawmy to innym.
Patrzę na prace i szukam ich śladów w sieci – wciąż czuje motylki, które buszują przypominając o kilku wzniosłych momentach. Lin Yilin, Kerry James Marshall, Dias & Riedweg, Danica Dakić, Tseng Yu-Chin, oszołamiający Harvey Keitel w pracy Jamesa Colemana, Lu Hao, Romuald Hazoumé, Zoe Leonard, Anatoli Osmolovsky, David Goldblatt, León Ferrari. Powalają Chińczycy – nie tylko ilością, ale przede wszystkim wyobraźnią i świeżością. I na szczęście japońskiego honoru obronił klasycznie Hokusai Katshushika – jego malutki obraz oszołamia.
Very conceptual, chic and romantic
mazgai | design, obiekty, sztuka

Kim Songhe urodziła się w Japonii jako Koreanka. Mając na uwadze kwestie rasizmu w tym kraju, raczej nie było łatwo. Albo po prostu miała szczęście. Skończyła artystyczną szkołę i postanowiła robić sztukę recyklingu. Najbardziej podobają mi się żyrandole – jest w tym konieczna, niezbywalna ciężkość (wrażenie, że jak spadnie, to na pewno nikt nie przeżyje), ale materiały, z jakich je wykonuje, sprawiają, że pozostaje lekkie, urocze wrażenie.