Czarna Książeczka
mazgai | architektura, design, fotografia, grafika, lans, sztuka, urban

Pentagram wypuściło the Black Book - 800-stronicowe portfolio z ich ostatnimi projektami. Wydrukowane na biblijnym papierze, alfabetycznie ułożone - od architektury, po grafikę. Kto miał szczęście, mógł załapać się na darmowy egzemplarz. A reszcie pozostaje lizanie monitora.
Typo
cylinder | czarny humor, design, grafika, kult

W komercyjnym, czy też w artystycznym obliczu typografii Nikolay Saveliev odnajduje całe pokłady cynizmu i społecznej ironii. Chłodno, minimalnie i ironicznie.
I Could Tell You But Then You Would Have to be Destroyed by Me
kormak | czarny humor, design, grafika, illuminati

Pisałem już tu kiedyś o dziwacznej symbolice naszywek projektów kosmicznych NASA. Jak się okazuje, tradycja umieszczania zagadkowych, hermetycznych, czasem żartobliwych (albo wszystko to naraz) znaków jest bardzo długa wśród tzw. “czarnych projektów” wojskowych (black-ops). Trevor Paglen, autor i fotograf zajmujący się tajnymi sprawkami armii poświęcił temu nawet książkę.
Do przeczytania także artykuł w “New York Timesie”.
Perspektiva Lamp

Aparat fotograficzny jako lampa - nowy pomysł w Transparent House.
Miligram | First Season PDF
cylinder | design, fotografia, grafika, lans

Dzisiejszy odcinek
cylinder | design, dźwięki, video

…sponsoruje firma Justice z Chorzowa.
HADOUKEN!

Pierwsze screeny ze Street Fightera IV przynoszą powrót oryginalnych 8 postaci i całkowicie trójwymiarową grafikę. Chun Li dalej ma koszmarnie grube nogi, a Honda zamiast porządnego brzuszyska zawodnika sumo ma sześciopak. Ale może się czepiam. Więcej boję się napisać z obawy przed gniewem Stryjka Szugdena.
Jap-hipsterzy
mazgai | blog, design, dźwięki, excesy, filmoteka, fotografia, gizmo, grafika, ikona, kult, lans, literatura, malarstwo, moda, podcast, queer, sztuka, urban, video
Przeglądając strony w poszukiwaniu japońszczyzny w wszelkim - bardziej krytycznym wymiarze - w końcu chyba odnalazłam mój mały raj i niczym el hombre dorado podniecam się malutką żyłką, która dopiero za parę tysięcy lat spłynie rzeką informacji.
Meta no Tame to blog, który powstał przy innej stronie, lekko wypełnionej niusami i muzyką japońską z lat 60. i 70. (niczym z tamtejszych studniówek). Dopiero co powstał, więc apetyt na razie został miło pobudzony. Ale już trochę o literaturze (i nie Panu MH, które owszem lubię, ale chce wierzyć, że powieść współczesna się na tym nie kończy), coś tam o żigolakach (o których nota bene widziałam kiedyś niezły dokument na YouTubie oczywiście) i Numero Tokyo, a na deser komentarze na temat wpisów z The Moment hipstera Johna Jaya.
A propos T Magazine - troszkę się jak na razie podniecamy, chociaż chciałabym zobaczyć wersję papierową. Śliczne logo, niezła strona (chociaż nawigacja mnie denerwuje), ale za to dobre rzeczy w środku. Warto się przemęczyć.
Sometimes it’s pure genius; sometimes it’s completely absurd. Or both
mazgai | design, grafika, literatura

Vladimir Zimakov projektuje, ilustruje. Głównie książki. Jest charakterystyczny, a mimo wszystko wydawcy się jego nie boją, bo u nas - to strach i obrzydzenie. I na deser wywiad z VZ.
Tomo

W San Francisco na fanów anime i mangi czeka Hotel Tomo. Minimalistyczne wyposażenie jest tylko pretekstem by uwypuklić stworzone tam murale na ścianach pokoi i innych pomieszczeń. Postacie z japońskiej kultury zapewnią miły sen. A dla większych dzieci, nieco dalej Rabu Hoteru.