London is boring right now. You should go to New York.

Hiroshi Fujiwara (teraz 46-lat). Spróbujmy znaleźć te kilka zdań, które zdołają oddać wszystko, a zarazem nie będą wpisem o pozytywistyczno-wikipedystycznym charakterze.

Antymodowe działania Rei (nie zapominając o wpływie Issey i Yohji / Yōji) są istotne, ale przechylmy głowę i spójrzmy na urban (i street – ale mimo wszystko osobno, nie razem) w kraju moich marzeń. Jeżeli rzeczywiście chodzi o autoekspresję, a nie rebelię, to Fujiwara jest postacią, która zmienił tor młodzieńczej energii. Nigo robił mu herbatę, a Jun podawał ryż. Jako pierwszy j-DJ (?) nosił ze sobą własne winyle, nie zaś “pożyczał” z klubu (wyczuwamy wiedzę i władzę?). Jako pierwszy j-skejtowiec (?) nosił Stüssy. On stworzył Harajuku i jeszcze nie wieszczy jego końca.

Czas gigantów, których nikt nie zna. Chociaż oni w domu mają Richtera i Basquiata.

Tariki

Czy wspominałam o idea-mag? Zapewne i tak jest kojarzone, ale przypomnę. Wyszedł nowy numer, a tam dużo dobrego i dużo kłączy do zbadania. Zaciekawił mnie ruch Mingei (określony jak “Japanese folk art movement”) i postać Yanagi Sōetsu, który stworzył silne teoretyczne, ideologiczne podstawy tego ruchu. Znalazłam, że był twórcą dosyć kontrowersyjnej, jak na tamte czasy, teorii “piękna smutku”, wedle której koreańska sztuka jest odzwierciedleniem ich smutnej historii. Czemu kontrowersyjnej? Gdyż smutna historia nowożytnej Korei wiązała się z kolonializmem japońskim. Nie mógł mocniej uderzyć w japońskie brzuchy. (Później jego poglądy ewoluowały w różne strony i bardziej z tego potem był doceniany / krytykowany). Do zbadania.

Złoty pazur…

spikejonze

… na otarcie (słonych, prawdziwych) łez. (kormak, z dedykacją)

btw. jest też coś za darmo , jak to czytanie, lecz w horyzoncie skate… (dla niecierpliwych w kartkowaniu: ‘Goes the silencer upon the cold nozzles of the four-four caliber…’)

Austria rulez!*

Bardzo porządny serwis The Design Observer umieścił wywiad ze Stefanem Sagmeisterem. O jego słynnej przerwie w pracy i szczęściu – poniekąd trochę słodko. W sumie pierwszy raz go słyszę i ma cudowny akcent. Co automatycznie przypomina mi, że przecież jest z Austrii. Po książce “Wymazywanie. Rozpad” Thomasa Bernharda (którą męczę, ale z potężną dozą fascynacji i oczarowania) słuchanie Sagmeistera naznaczone jest niezwykłym mrokiem.

* Z książkowych wieści, to bardzo czekam na zamówionego Williama T. Vollmanna (752 stronybitches! wiem, wiem, wersja skrócona, ale… może za parę lat odważę się na te 3 tysiące stron). To może być nowa postać na mojej liście wielkich miłości z Ameryk (obu). W Polsce oczywiście Vollmann dostępny jest w wersji szczątkowej, ciągle zapowiadany przez jedno wydawnictwo i ciągle niewydany. Zaś lista jego polskich odpowiedników literackich na Wiki, to nieporozumienie.

I was a dog

Hitlera, Pawłowa i Thomasa Pynchona. Czyli kolejne uobecnienie mediumblogowych autorów.

Wystawa już niedługo, bo w piątek 28 sierpnia – start o 19.00. Zapewne i tak większość z Was jedzie na King Cannibala, dlatego zapraszamy przede wszystkim psy. Koty niech zostaną w domu i tak rządzą światem.

Prog Rock Kid’s Book!

Mediumowych wpisów o blogach z okładkami książek ciąg dalszy. Na stronie A Journey Round My Skull znaleźć można kolekcję naprawdę odjechanych ilustracji, ale nie tylko. Od razu miałem ochotę wygrzebać stare wydania polskich książek science-fiction, zeskanować i wysłać autorowi. Taka “Cyberiada” by mu się na pewno spodobała. Na flickrze też ma dużo dobrego.

S Journal / S Magazine

moda i erotyka, razem – co nie dziwi. w oczekiwaniu na nową stronę. pamiętniczek.

The Mask Of Mount Fuji

Widziałem już we Wrocławiu japońskich turystów chodzących w chirurgicznych maskach (oczywiście w obawie przed świńską g.), ale niestety żaden nie miał takich wypasionych wzorów, jakie proponuje Yoriko Yoshida.

Strapped: The Art of the Decorated Jockstrap

Czasami przesadzamy z pewną poważnością w sztuce, dlatego też tym razem moda, dizajn i seks w jednym (co akurat jest dosyć wszechobecnym połączeniem). I szczypta humoru.

Colin Corbett postanowił pobawić się pewną formą męskich slipów, używanych głównie przez sportowców jako ochraniacze (było to dostępne jako wystawa, ale niestety już po terminie). Fantazja balansuje pomiędzy macho i campem. Może nie praktyczne w niektórych sytuacjach, ale bez wątpienia hit na letnie sezony i gorące noce w klubach jak typ idealny w postaci Babylon.

Designer Toys

Cud nad Odrą. Subnormal (czyli sklep z vinylowymi zabawkami, które kochamy) wzięło sprawy w swoje ręce i przygotowało wystawę o tychże zabawkach. Na dodatek wystawa będzie we Wrocławiu w BWA Design – wernisaż już 23 stycznia 2009 o godz. 18.00. Obecność obowiązkowa.