We used to wait
mazgai | blog, czarny humor, kult, lans, literatura
Jeżeli oczekujecie nowości - to z nowych rzeczy, leniwie polecam If we don’t, remember me. Oraz: Eggleston w LA – jego głos kojarzy mi się z WSB.
Jeżeli nie oczekujecie staroci, nie ma sensu czytać dalej.
dla mnie najbardziej emocjonalnie działający teledysk (w tej czy innej wersji) minionego roku. może chodzi o bieganie.
Opóźnione podsumowanie. FB i nasze ogólne lenistwo (czy też zapracowanie, zależy jak spojrzeć) niszczy powoli naszą potrzebę/chęć pisania na medium. Bez rozpaczy, raczej po prostu smutek tropików. W końcu to był dobry rok.
Będzie jednak o starociach – i może rzeczywiście powoli przekształcamy się w starożytnych Greków, którzy w swych pismach narzekali na młodzież i upadek czasów. Podsumowanie dekady w literaturze zrobiła GW i naprawdę [i muszę tutaj użyć tego strasznego słowa: KURWA] nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego obok Rotha, Littella i Munro, znalazł się Larsson i jego “Millennium”. Oczywiście, fenomen, oczywiście, odrodzenie kryminały, ale czy podsumowanie nie powinno jednak mówić o czymś, co przetrwa okres marketingowego zachłyśnięcia. Rozumiem zawrót głowy czytelników, w końcu Wharton i Carroll też miał swój czas, ale czy jednak nie chodzi o a) emocje / doświadczenie i b) język / formę / styl. I ciągle szukanie nowej synapsy do pobudzenia? Obnażenie Larssona najlepiej ukazuje się na audiobooku – można umrzeć ze śmiechu, wsłuchując się w te naprawdę chujowo napisane zdania. A jeśli to kwestia tłumaczenia (ktoś powie), to przecież te postacie, te koszmarnie wydumane postacie, proszę o reakcję ze strony niebios/piekieł.
Literacko ten rok u mnie należy (rok jako moment czytania, a nie wydania) przede wszystkim do Vollmanna i jego opus magnum, Wallace’a i koszmarnie dla mnie trudnego Infinite Jest (zachwyca mnie pewna synchroniczność tego doświadczenia z opisami na The A.V. Club). I lokalnie do: oczywiście Bernharda (mimo oficjalnego boomu na niego w polskich szeregach), Grofa (mimo zastrzeżeń wolfheada co do drugiej wydanej), Genesis Crumba (zawsze lubiłam biblię w obrazkach) i Kinga (Pod kopułą – mimo zakończenia). Pośrednio też do Slavoja Žižka, ale nie oszukuję tutaj – przyjmuje go tylko w wizualnej wersji. Książek ostatecznie nie czytam, czasami jedynie krótkie teksty czy wywiady. Hip(t)sersko czytam tylko Freuda.
Na marginesie, muzycznego podsumowanie dekady GW nawet nie komentuje. Trudno komentować Pana Roberta. A swojego podsumowania 2010 w muzyce nie podaje, nie ma czym się chwalić – wiadomo bowiem (i niestety wstydliwie pokazuje to nawet mój profil na last.fm), że prócz KW i jego MBDTF, trudno tu coś podać konkretnego, chociaż było parę zaskoczeń (jak chociażby Arcade Fire).
W sztuce – z racji bywania, tylko i wyłącznie wystawa Luciana Freuda w Paryżu. Reszta, czyli lokalna, jest zbyt rodzinna, nawet jeśli odpowiada na potrzeby wyższego rzędu.
Podobno mój wybór jest pomiędzy komfortem i stresem a stresem. Czy zatem można uznać to za wybór? Ostatecznie jednak zamiast komfortu wybieram zakupy na amazonie (o dziwo po lekturze polskiego wydania VICE, polskiego, ale oczywiście nie o Polsce), gdzie przekraczam swoje możliwości o jakieś 200 zł. I tyle z komfortu.
Cytat ze spamu jak motto tego wpisu: People deserve wealthy life time and loans or short term loan would make it much better. Just because freedom depends on money state.
Women and children in an Asian sweatshop abuse animals
kormak | animacja, czarny humor, ikona
Banksy wyreżyserował czołówkę odcinka “The Simpsons” – trochę jak Rage Against The Machine walczący z Systemem za pośrednictwem Sony. Mimo wszystko zabawne (?).
Let the dead bury the dead – life is for the living.
kormak | czarny humor, kult, walka

Muzyk, artysta, performer i prankster Boyd Rice na swojej stronie oficjalnej oglosil, ze po latach zmienil zdanie i spelni zyczenie swojego mentora i przyjaciela, Antona Szandora la Veya. Tworca Kosciola Szatana pragnal, aby to tworca NON przejal po nim piecze nad organizacja. Boyd wreszcie powiedzial “tak”, a jego pierwszym zarzadzeniem w roli Najwyzszego Kaplana Kosciola Szatana jest oznajmienie, ze… Kosciol Szatana juz nie istnieje. Posuniecie godne trikstera, jakim zawsze byl i jest Rice.
Chief of International Pedophilia Ring Blames Nazism on Atheism albo Mary Anne Hobbs opuszcza BBC
mazgai | bialy humor, czarny humor, dźwięki, moda, politikon zoon

Jeżeli neopragmatyzm jest niemodny, to co jest modne?
Podaję Zizka (bez akcentów, bezczelnie i rasistowsko), patrząc bardziej na zaściankowość polskich wydawnictw – ale podaje i 40 min wykładu tylko po to, by usłyszeć na końcu kawał. Skoro zatem Zizek, to przecież Lacan (jest modny jak kiedyś Gap, ponieważ bez sklepu w Polsce, jak teraz American Apparel*), a jak Lacan to Freud. Kto teraz czyta Freuda?
Jen “spadł” i nagle odkrywam modowe zawiłości japońskiego marketingu.
Wpis jednak dedykuję kobiecie (proszę dostrzec brak ironii). Mary Anne Hobbs i jej ostatnia audycja dla BBC - odchodzi po 14 latach pracy w tej korporacji. Słuchać i zamykać oczy zatapiając się w marzeniach.
*stare – sprzed wakacji. Ale jeżeli dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że GY!BE się reaktywowało i wystąpi niedaleko naszej wioski?!
Czy możemy chcieć więcej, czyli 10+1
mazgai | czarny humor, excesy, fur, illuminati, lans, literatura, magick, politikon zoon, queer, sztuka

Seks, naziści, Artaud, przemoc, HP Lovecraft, S/M(oore), rock’n'roll, szatan, Rice, masturbujące się zakonnice, Genet, mondo, homo. Brakuje tylko Wilsonowskich i Leary’owskich suplementów (i emo dresów). Jesteśmy w Niebie.
Ems – zvo – noyner – funffunf
mazgai | czarny humor, dźwięki, filmoteka, ikona, illuminati, komiks, kult, literatura, politikon zoon, publikacje, queer
Trochę się nazbierało.

Przede wszystkim Fantagraphics Books wyda komiks W.S. Burroughsa i Malcolma McNeilla – podobno zaginiony, w końcu odnaleziony. Jako fani oczywiście polecamy, na weryfikację przyjdzie czas później.
Po drugie – Number Station. Teorie spiskowe mają to do siebie, że kiedy raz się je pokocha, nigdy nie przestanie się śledzić nawet najdrobniejszych śladów. Mimowolnie rejestruje się 23 na probówce z krwią i 666 na kodzie paskowym. Audycje radiowe są tak niepokojące – głosy dzieci czytające po niemiecku ciąg cyfr wciąż brzmią mi w głowie. Obecnie nie wyobrażam sobie słuchać czego innego przed snem, próbując wytropić sens (w amoku po Rubiconie).
Po trzecie, nowy Gibson już w księgarniach. Recenzje mieszane, chociaż raczej to wina też samego Gibsona. Przyzwyczajeni do wysokiego poziomu, ciągle chcemy być zaskakiwani i jeszcze bardziej oczarowani. Polecamy zatem – zanim przyjdzie paczka z Zachodu z książką do czytania – wywiad. Także o modzie.
Tymczasem, osobiście lansuje modę na Infinite Jest Wallace’a. W końcu mam. Neologizmy i dziwaczne składnie sprawiają, że czyta się koszmarnie. Dlatego właśnie polecamy – trud się opłaci.
I na koniec – znowu TV. Serial Sherlock jest chyba najmilszym zaskoczeniem tego lata. Pierwsze sekundy raczej z obrzydzeniem, ale po paru chwilach wszystkie tropy rozpoznane. Wszystkie drobne ustawienia mebli potwierdzone. Drobne potknięcia – zwłaszcza w 2. odcinku – należy wybaczyć, chociaż z racji przepięknej walki z G.
Szatan (znowu)
mazgai | bialy humor, czarny humor, fotografia, grafika, illuminati, malarstwo, sztuka

Tyler Stallings – Monitor #5 (akryl na płótnie)
Wolfhead ostatnimi czasy zauważył wyraźny wzrost zainteresowania tematyką satanistyczno-okultystyczną, z domieszką nazizmu i ogólnych dziwactw, obserwując pojawiające się blogi i hipsterów na fb. Można się śmiać z jego osobistych fetyszów, ale nie należy tego lekceważyć.
100 artists see satan – to wystawa prezentująca różnych artystów, lepszych i gorszych, którzy zajrzeli w otchłań. Wynik również w postaci książki.
Yo, West Coast!
kormak | bialy humor, czarny humor, excesy, kult

Szoki kulturowe się zmieniają. Już nie kręci obserwowanie fakirów podwieszających sobie ciężarki na jądrach czy przebijających języki gwoździami. Teraz bardziej zdumiewają doniesienia o zakładach pracy w Chinach, gdzie po 10 godzin dziennie za grosze klika się w internetowe gry rpg, by szefowie mogli za ciężką kasę sprzedawać przedmioty i postacie na Ebayu. Albo czarnoskórzy w Japonii, których jedynym zajęciem jest zachęcanie swoim street cred nastolatków do wejścia do sklepu z hiphopowymi ciuchami. Wiedzieliście, że przybijanie piątki wymyślił Mahomet i jego funfle lub że w Medellin spora część taksówkarzy to ex-zawodowi zabójcy?
Więcej podobnych szoków i szoczków tutaj.
word.
kormak | bialy humor, czarny humor, dźwięki, video
I date a Jewish girl with a Hitler mustache
kormak | bialy humor, czarny humor, excesy, literatura

Na stronie Nerve.com przeczytać można fragmenty książki “You’re a horrible person, but I like you” – będącym kompendium porad na różne tematy, których udzielają komicy i writerzy serialów komediowych – prawdziwa humorystyczna śmietanka. Od Aziza Ansariego, przez Marię Bamford po Zacha Galifianakisa. Tylko tam przeczytacie zdania w stylu “my spirit animal is Miss February 1986’s vagina” lub dowiecie się, czy masturbowanie się do wpisów na Twitterze jeszcze mieści się w normie.