choke

Trailer

Spal ten sznur!

Shadow of the Collosus

Donkey Kong byl zręcznościowym wyzwaniem. The Riddle of master Lu jest uznawana za najcięższą do przejścia grę przygodową. Burn the rope jest czymś pomiędzy. Prosta grafika jest tylko zasłoną dla zwodniczo złożonej intelektualnej łamigłówki. Tu nic nie jest takie, jakie się wydaje.

How come I never heard of the artists on this site?

Nazwa bloga Free Albums Galore właściwie zdradza już wszystko, co powinniście wiedzieć o jego zawartości. Autor wyszukuje w internecie albumy, które artyści oferują legalnie do ściągnięcia za darmo. Oczywiście znajdziemy tam jakieś gotyckie, smooth-jazzowe czy el-muzyczne koszmarki, ale kiedy trochę pogrzebać w archiwum, można spotkać prawdziwe klejnoty - np. kilka albumów Rapoona. Do tego stare nagrania country, gospel, dużo muzyki poważnej, japoński trip-hop czy produkcje zasłużonych netlabeli w rodzaju AudioTong i Phantom Channel.

P. S. Przez bloga trafiłem na sklep Magnatune, gdzie za 5$ kupiłem brakujący do kolekcji album Rapoona - w tej cenie mogłem sobie ściągnąć płytę m.in. w mp3, bezstratnym FLAC czy wav’each. Pięknie.

Uwatenage!

Część ludzi myśli, że sumo jest nudne. Nie powinni oni niczego oglądać,  już nigdy.

Nie przeczytacie o tym na wiki, ale to że po raz kolejny wzeszło dziś słońce, zawdzięczamy niezliczonym Gyojii i ich bojowym wachlarzom
- co dokumentuje film powyżej.

Jako że dziś, aby zaistnieć w Warszawie, nie wystarczy powiedzieć kilku słów
o wektorze moralnym Houellebecqa, to potrafi każdy w Warszawie, 
- dobrze jest znać zastępczy, równie głeboki temat.

Może nim być lista wszystkich technik kończących w sumo - kimarite. Wiele z nich, np. okurigake może również posłużyć do spłatania doskonałego figla znajomej lub znajomemu, wedle upodobań.

Takashi Homma, one of the representing photographers in Tokyo…

Jakiś czas temu pisałem o Japończykach spod znaku Provoke, dziś w pewnym sensie kontynuuje tą historie.
Jeden z głównych założycieli nowego fotograficznego ruchu, Takuma Nakahira, zapadł w śpiączkę i stracił pamięć. Inny japoński fotograf - Takashi Homma, rejestrował jego życie po wypadku. Efektem czego jest album. Homma bardzo mocno powiązany jest za Tokyo, fotografuje miasto i uwiezionych w nim ludzi.
Polski akcent.
p.s warto zobaczyć inne wpisy na blogu bookandless

Jap-hipsterzy

Przeglądając strony w poszukiwaniu japońszczyzny w wszelkim - bardziej krytycznym wymiarze - w końcu chyba odnalazłam mój mały raj i niczym el hombre dorado podniecam się malutką żyłką, która dopiero za parę tysięcy lat spłynie rzeką informacji.

Meta no Tame to blog, który powstał przy innej stronie, lekko wypełnionej niusami i muzyką japońską z lat 60. i 70. (niczym z tamtejszych studniówek). Dopiero co powstał, więc apetyt na razie został miło pobudzony. Ale już trochę o literaturze (i nie Panu MH, które owszem lubię, ale chce wierzyć, że powieść współczesna się na tym nie kończy), coś tam o żigolakach (o których nota bene widziałam kiedyś niezły dokument na YouTubie oczywiście) i Numero Tokyo, a na deser komentarze na temat wpisów z The Moment hipstera Johna Jaya.

A propos T Magazine - troszkę się jak na razie podniecamy, chociaż chciałabym zobaczyć wersję papierową. Śliczne logo, niezła strona (chociaż nawigacja mnie denerwuje), ale za to dobre rzeczy w środku. Warto się przemęczyć.

Na podstawie wspomnień powstałych z mrugnięć

W 1995 roku dziennikarz i edytor magazynu Elle Jean-Dominique Bauby doznał udaru mózgu. Udar spowodował u niego prawie całkowity paraliż. Jedynie nieznaczny ruch warg i mruganiem lewym okiem było dla niego możliwe. Pomimo cieżkiego stanu, zwanego takze Locked-in Syndrome, Bauby zdołał napisać przy pomocy systemu mrugania książkę-zapis zatytułowaną The Diving Bell and the Butterfly. Obecnie wchodzi do dystrybucji film Juliana Schnabela pod tym samym tytułem.

sol invictus

Od blogów gorsze są tylko fotoblogi.
To co pokazuje Pan X (zwany tez czasem Królem Słońce, czy też Słonecznym Kutasem) zmywa piętno hańby ze wszystkich fotoblogów i uprawomocnia ich istnienie. Konsekwentna i dobrze zrealizowana historia pustki. Świata bezmiłości. Część zdjęć została ostatnio pokazana na pewnym potwornym internetowym miejscu, wywołując burzę przetykana chujami i magistrami sztuki. A że mediumblogowicze są jak hatifnaty, które uwielbiają wszelkie kataklizmy, ściągamy tę burze do siebie. Bez tych zdjęć, cześć mnie byłaby pewnie gdzieś indziej.
.:klikać na zdjęcia i oglądać powiększone:.

p.s - to jest blog wiec opowiada tez metahistorie o dochodzeniu do tego co chce się robić… ale to jest chyba jasne.

Święta w Breslau

Marek Krajewski zrobił swoim czytelnikom świąteczny prezent - na swoim blogu zamieścił króciutkie, ale znakomite opowiadanie pt. “Wigilia u Eberharda Mocka”.

HCwDB

Mandana!

Blog hotchickswithdouchebags.com to amerykański odpowiednik polskiego kultu Fotka Pe eL, tylko że jego bohaterami nie są Krysie solo, tylko Krysie (hot chicks) fotografowane z Rysiami (douchebags).