With death and dread and paranoia

W kwietniu ma się ukazać polskie tłumaczenie “Against the Day” – szkoda, że po raz kolejny jest inny tłumacz niż poprzednio. I zapewne będzie to dobrze wykonana robota, ale marzy mi się taka osoba, która zajmie się przekładaniem Pynchona na polski przez całe swoje życie.

Tymczasem w wielkim świecie nowa książka DeLillo. Przy okazji – myślę od początku zimy o “Generation A” Couplanda, bardziej z obawy. Głupie, bo jak mogę mieć obawy o autora książki o McLuhanie! Zaskoczenie oczywiste, chociaż z drugiej strony, jaki inny pisarz mógłby się tego podjąć?

Komentarzy: 5 to “With death and dread and paranoia”

  1. Michał Says:
    Luty 3rd, 2010 at 21:47

    Hej,
    jestem autorem stylmiasta.pl. Uwielbiam Wasze gusta. Nie wiem jaką macie koncepcje dla tej strony ale marzy mi się zrobienie porządnej strony dla ludzi, którzy czują podobne klimaty. To jest na pewno nisza, w Polsce być może malutka ale w końcu ktoś musi stworzyć dobre miejsce w sieci dla takich ludzi jak my. Czemu nie my?
    Pozdro,
    Michał

  2. barelli Says:
    Luty 4th, 2010 at 18:44

    i told ya, dead ringer..

  3. mazgai Says:
    Luty 11th, 2010 at 02:20

    naprawdę nie wiem co napisać / powiedzieć.

  4. kormak Says:
    Luty 11th, 2010 at 12:59

    ja wiem: ile chcesz nam płacić?

  5. Michał Says:
    Luty 23rd, 2010 at 20:04

    Hej,
    no ja też teraz nie wiem za bardzo co powiedzieć. Taki pomysł mi przyszedł do głowy po prostu. Pomyślałem, że może nawiążemy jakiś kontakt ale nie musimy przecież.

    Pozdrawiam,
    Michał

Zostaw komentarz