We Are Only Riders

Szkoda, żeby taki album przeszedł niezauważony wśród premier bardziej glamour wydawnictw początku 2010 r. “We Are Only Riders” to hołd złożony Jeffreyowi Lee Pierce’owi, przedwcześnie zmarłemu liderowi amerykańskiej grupy The Gun Club. Trzy odnalezione szkice jego piosenek na warsztat wzięli jego przyjaciele oraz muzycy, którzy przyznają się do inspiracji twórczością Pierce’a. Line-up rewelacyjny wręcz, poczynając od Nicka Cave’a (i innych członków Bad Seeds), Lydii Lunch i Marka Lanegana (Screaming Trees, QOTSA, Soulsavers, Gutter Twins), a kończąc na Davidzie E. Edwardsie (16 Horsepower, Woven Hand), Crippled Black Phoenix i Debbie Harry (Blondie).
Jeden komentarz to “We Are Only Riders”
-
Kabum Says:
Luty 2nd, 2010 at 15:35Ach, ten Lanegan…