Spam

Dzisiejszy spam:

Is face was visible now. The wind rose again, and whistled around the little town and shrieked far out on the lonely prairie. But above it rose the voice of Grayson, mellow, inspiring, and flowing full and free. Harley looked and listened, and his admiration grew and grew. “I don’t agree with all he says,” he thought, “but, my God! how well he says it.”

Nie raz miałam wrażenie, że istnieje wielu spamowych poetów i pisarzy, zwykle były to bardziej eksperymentalne formy, chociaż mocno prozatorskie i fabularne. A tym razem proszę, aż prosiło się o przeszukanie sieci, gdyż zdania były zbyt klasyczne, by być współczesnymi.

Kojarzycie Josepha Alexandera Altshelera, amerykańskiego pisarza? Nie? Ja też nie. A dziś odkryłam jego i jego romans polityczny “The Candidate”, który był próbą wydostania się z gatunku książek dla młodzieży. Nic wielkiego, może. A to przecież ze spamu. Wyobrażam sobie naszych wielkich poetów/pisarzy w spamie. Krótkie fragmenty, parę chwytliwych zdań, trochę zaskakujących dialogów.

Zostaw komentarz