Aloe

aloe

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Aloe, to się zakochałam w kształcie i kolorze. Cokolwiek to było. Cóż, cokolwiek to nie jest. Podoba mi się idea trzymania na wierzchu – jest śliczny i nie wypada go chować w szafkach pod telewizorem.

Zostaw komentarz