Bookworm

1000 książek które trzeba/należy/warto przeczytać. Lub coś w ten deseń. Przeglądałam coś takiego w księgarni – od czasów najdawniejszych po XXI wiek – kompendium dobrych książek. Nie będę marudzić na tego typu publikację, bo chociaż wydarłabym parę kartek, to udało mi się dotrzeć do zapomnianych tytułów. Przy okazji warto poczytać już co przygotowuje nam Chuck Palahniuk na maj 2009. Czy też dotrzeć do dawno opublikowanego bestsellerowego zbioru opowiadań Kinga, które chociaż były gdzieś tam publikowane, po polsku powinny być swego rodzaju nowością (tam jest opowiadanie N. wypełnione odwołaniami do Lovecrafta). Powoli pojawiają się rankingi 2008 (m.in. w NYT), które jakby nie dopuszczały możliwości, iż cokolwiek może jeszcze ciekawego wyjść. Lub też po prostu idą na rękę księgarzom. My jeszcze poczekamy.

Ale tak naprawdę chciałam polecić wywiad z Toni Morrison.

Aloe

aloe

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Aloe, to się zakochałam w kształcie i kolorze. Cokolwiek to było. Cóż, cokolwiek to nie jest. Podoba mi się idea trzymania na wierzchu – jest śliczny i nie wypada go chować w szafkach pod telewizorem.

Brus!

No, prawie Brus. Ale ładnie zrobione. Telefon też ładny, tylko ciut drogi.

Ironman book

ir

Niby po czasie, bo właściwie kogo jeszcze interesuje ‘Iron Man’… Ale czy wiadomość, że Jeff Bridges robi fotki nie jest sama w sobie już ciekawa? Fotografuje i to całkiem nieźle. Rolę też odgrywa dobór sprzętu, ale tak naprawdę istotny jest Ironman.

Add “source:life”

Google dogadało się z magazynem “Life” i udostępniło potężne zbiory fotografii (w większości nigdy nie publikowanych!), począwszy od lat 50. XVIII wieku. Masa legendarnych już fotek, ja oczywiście musiałem zacząć od wpisania hasła “Charles Manson” i “freemasonry”.

W planach projektu: zeskanować 10 milionów zdjęć. Wow.

Strangely familiar

mc

Michael Chelbin wydaje się być znany specjalistom od fotografii, warto jednak tutaj go przywołać. Głównie ze względu za serię “Strangely familiar” – czarno-białe to momentami czysta Arbus (jako typ idealny, a nie kopia kopii), kolorowe to już ciut inne emocje. Inna seria – “Chapels” jest za to jakby wcieleniem Caravaggio w duchu Jarmana – jest dobra, chociaż nie przekonuje mnie tak jak portrety rodzin.

Driving Media

njp

Z przekonaniem (fałszywym zapewne), że skoro ktoś czyta mediumblog, to kojarzy McLuhana, a za nim Cage’a i Nam June Paika.

Ten ostatni zawita po raz pierwszy w takiej obecności do Polski. Oczywiście w sposób zapośredniczony, ale w końcu wszystko jest zapośredniczone. Zatem: we WRO już niedługo zostanie otwarta duża wystawa Nam June Paika – to wcielenie współczesnego Buddy przed telewizorem. Kuratorem wystawy jest jego asystent i uczeń, co wydaje się być jeszcze milsze. Pokazom jego prac (klasycznych i tych mniej znanych, a także rysunków, fotografii) będzie towarzyszyć konferencja.

To naprawdę rzecz, na której nie być, to nie tyle “brak lansu”, ale raczej “brak mózgu” (bo przecież nikomu nie każemy pokazywać się na uber-wernisażach, wystawa będzie czynna 2 miesiąca).

Garfield minus Garfield = …

Kiedy z pasków o Garfieldzie wytniemy Garfielda, co nam zostanie? Groteskowa, surrealistyczna, ale głównie przygnębiająca opowieść o Jonie Arbuckle, mężczyźnie mieszkającym samotnie gdzieś na anonimowym przedmieściu, pogrążającym się powoli w depresji. Studium szaleństwa.

Jon talks to himself, attempts to amuse himself, and bursts into tears, or just winds up staring blankly at walls.

Gore Dolores

Bohren wydał nowy album, co prawda ponad miesiąc temu, ale do mnie informacje zazwyczaj przychodzą przeterminowane.

majpejs |  zajawka | label

Spóźniona dedykacja dla M.

cabo

Zine fotograficzny Catch a Bad One prowadzony przez Jesse’go Pollocka jest naprawdę niezły. Prosty i niezbyt gruby, ale za to treściwy. Dodatkowo Pollock ma stronę Unpiano, która zawiera jego fotki. Oraz różnego rodzaju podcasty, umieszczane dzięki Markowi Kasierowi, który ma wydawnictwo muzyczne.