Horyzont zdarzeń

Nie przekonuje mnie wszystkie projekty, ale w coś w tym jest. Może po prostu skojarzenia z literaturą bardziej, niż odniesienie do rzeczywistości (o ile literatura nie jest rzeczywistością). Pewna potencjalność, która się tam kryje i czeka na rozwój. Zdecydowanie bardziej podoba mi się projekt RICKY niż HOLLYWEED, który mierzi chyba zbytnią oczywistością.

Zostaw komentarz