Inspiracje z Aaare I

am

Alois Mosbacher maluje drzewa. Ludzi bawiących się w lesie. Samochody pod gałęziami. Maluje atmosferę na granicy zabawy, gry a zbrodni i nieszczęścia. Nie interesuje go oczywistość, ale budowanie tego, co tylko liście wyczuwają. Jak w prozie Mankella poniekąd.

Ponieważ nie ma swojej strony – las zapełnia wszystkie jego neurony – to należy poszukiwać ścieżek. Jedna z okazji wystawy w Krethlow, inna w Secession (wraz z albumem, który trzeba mieć).

Zostaw komentarz