Pan od filmow jakuza

Jakiś rok temu obejrzałem Princess Raccoon, film muzyczny o dziwnej historii miłosnej. Do dziś się zastanawiam o co chodziło. Coż, Japoczycy sa inni, i za to się ich lubi. Coś tam słyszalem, iż pan Suzuki to ma duży wpływ na pewnych westernerów, ale jak zobaczyłem klip z Irezumi Ichidai (1965) to muszę powiedzieć, iż inspiracja dla tandemu Kill Bill jest oczywista. Czas więc nadrobić zaległości.

Zostaw komentarz