Practice everyday, with great devotion

Typowa historyjka: nowojorski artysta spędził o jedną przećpaną noc w klubie za dużo, odkrywa jogę, jedzie do Indii i zmienia swoje życie. Na szczęście nie został nawiedzonym nudziarzem, co widać szczególnie po szalonych kolażach i wesołych fotkach. Barry Silver tak w ogóle wygląda jak King Mob, obecnie rezyduje w Tokio, gdzie uczy ashtangi i tworzy. Miejsce pobytu chyba zainspirowało go do tego. Chyba będzie fajne.

Jeden komentarz to “Practice everyday, with great devotion”

  1. senshu Says:
    Lipiec 10th, 2008 at 13:36

    Jesli wyglada jak King Mob i cwiczy ashtange to ja go biore!!!

Zostaw komentarz