The walls have a life of their own

Gloowa

Klikać i oglądać film

The Ticket That Imploded

In his classic Nova trilogy, William Burroughs warned America about the political abuse of the viral nature of language. - kto by się spodziewał, że w mainstreamowym bądź co bądź politycznym portalu, jakim jest HuffPo, ktoś powoła się na WSB analizując zmagania Hillary vs Obama. Wow.

wciagaj

snow
‘During the preparation of “Nest,” a new exhibition on view at the Deitch Projects’ 76 Grand Street gallery, artists Dash Snow and Dan Colen invited 30 volunteers to spend three days shredding 2,000 New York City telephone books in a grimy and most unusual installation. The group spent midnight to 8 a.m. each night wading in waist-deep shredded paper, creatively destroying everything in their process by drinking, peeing and painting while spending quality time together creating their dwelling. This performance was based on previous incidents where the artists rent a hotel room, shred phone books, string up the sheets, turn on the taps and take drugs such as mushrooms, cocaine and ecstasy until they feel like hamsters (read article in NY Magazine).’ Uffff. Ja tylko wciagnalem Pana Sniega polaroidy a tu nagle cale historie hedonistycznych, mlodych artystkow co i rusz, co i rusz. Ok, takie czasy, asy, basy, kielbasy. Pora sie zmiksowac…

NYCity Snaps

bgirlz

Martha Cooper to ikona, fotograficzny antropolog - jej polem badań jest miasto (w tym przede wszystkim NY i jego mieszkańcy). Zasłynęła także jako dokumentalistka nowojorskiego graffiti z ‘70 i 80′ lat. Innym projektem jest zbieranie zdjęć kobiet z aparatami oraz fotografowanie b-girlz i innych kobiecych person ze świata hip hopu. Może i bardzo antropologiczna w estetyce, ale tematyka i tak to przysłania.

Builders Studio

bs

Buduje różne rzeczy (także maluje, ale lepiej to pomińmy) - najbardziej jednak przekonują mnie rzeczy z kategorii broń i roboty. Wydobywa z przeszłości futurystyczną estetykę. A na dodatek, zawsze można to sobie zamówić na wierzchołek tortu weselnego.

35 years later

Najdłuższa i najdroższa wojna w historii USA. Nareszcie powstał o niej porządny dokument.

AMERICAN DRUG WAR shows how money, power and greed have corrupted not just drug pushers and dope fiends, but an entire government. More importantly, it shows what can be done about it. This is not some ‘pro-drug’ stoner film, but a collection of expert testimonials from the ground troops on the front lines of the drug war, the ones who are fighting it and the ones who are living it.

120 minut plus kolejne 180 bonusowych materiałów na dvd. A dolar tani…

The Visible Man

Hasan M. Elahi, amerykański artysta i wykładowca uniwersytecki (urodzony w Bangladeszu) w 2002 r. został zatrzymany na lotnisku w Detroit przez agentów FBI. Było to rezultatem anonimowego donosu, chodziło naturalnie o bomby, bo co innego beżowoskóry człowiek z dziwnym nazwiskiem może robić w USA. Nawet po oczyszczeniu z zarzutów jego nazwisko nie zniknęło z listy podejrzanych o terroryzm, co oznacza, że tak naprawdę w każdej chwili może trafić do Guantanamo. Postanowił więc zapewnić sobie ostateczne alibi: codziennie robi setki zdjęć, które umieszcza w internecie (na jego stronie są już ich dziesiątki tysięcy), a GPS pokazuje dokładnie jego miejsce pobytu, zawsze i wszędzie. Przed każdą podróżą Elahi dzwoni także do agentów FBI, aby poinformować ich, dokąd się wybiera i na jak długo.

Według logów na jego stronę zaglądają w Pentagonie, Ministerstwie Obrony, a nawet w Białym Domu.

Sorry I Missed Your Party

Fun Fun Fun

Edzio Dżapanedzio

edzio

Smieszny ten Edzio Tellera. Jak pisze Jurgen w nawiazaniu do Japonii: ” I love that the men in the bar are shocked when I change Ed’s nappy. I love everyone shouting “cute-o”, as soon they see my son. I love Ed’s face as snow drops fall on his face.”

Ciekawi mnie jak bedzie Edzio wygladal za kilka lat. I czy Teller bedzie mu robil nadal takie zabawne zdjecia? Tymczasem jednak troche bajania (o Kate, i innych modelkach ze zdjeciami chlopcow lub kotow ciekawszymi od ich portfolio dla ‘znanego fotografa’) w wywiadzie, zanim wkroczyl na scene Edzio, choc z Lola na pokladzie. Takie wspomnienie z pobytu w NYC, kiedy zona pracowala a Jurgen sobie spacerowal: “One time we didn’t bring a nanny. Every day I’d take Lola to Washington Square Park and we’d go for walks through Soho. I’d meet all these New York friends who’d ask what I was doing while I was there. Then they’d tell me all these amazing things they were doing. And I got a bit paranoid. But I felt kind of great too — that I was able to lock into my kid and just do that. When we’re just one-to-one it’s excellent. We get really close.”

Na rozkaz szczupaka

zaba

Z dzieciństwa przede wszystkim pamiętam bajki angielskie (z rewelacyjnego wydania książkowego) oraz te ze Wschodu (opowiadane przez dziadka), przesiąknięte orientalnymi przyprawami. Kiedy zatem trafiłam na stronę z ilustracjami z bajek rosyjskich, to jakbym ugryzła magdalenkę.