mister lonely

Hormony Korine wraca. Opuścił amazoński kult śpiewającej ryby, opuścił Paryż, wziął ślub i nakręcił nowy film. Dziwny, ale według samego autora, zabawny i jasny.
Gummo strzaskało mnie po ryju, ten mnie pewnie skopie. Chyba jednak jestem masochistą.
***
i jak by przez przypadek wpadam na stronę SPECIALTEN gdzie Teller i M.I.A i wartość dodana tego wpisu.
Misio fajny z Jurgena jest.

Zostaw komentarz