B vs J 1:0

Smutna sprawa.

Cube

grandż, dziwki!

Kto nie lubi rebusów? Muzyczna kostka przetestuje waszą znajomość nazw zespołów, płyt i piosenek z lat 80., 90., i 00. Powyżej jedna darmowa podpowiedź.

Completely. But I kind of love it as well.

Jak każdy porządny pedał uważam że sztuka pornograficzna (czy generalnie wszystkie post/pornograficzne sytuacje) to, nielicząc mody, jedyne tematy godne zawracania sobie nimi głowy. Pociągają mnie wszelkie granice i przedmieścia jasnych artystycznych kategorii. /sztuka vs pornografia, pornografia vs post/pornografia. nuda vs blaza./
Opcja ta jest totalnie typowa dla wszystkich homosow, bez względu na to czy bawią się w utopii, berlińskich ruchaniach SM czy h2o. Bycie edgey jest na miejscu i każdy queer artysta pokaże dupę, chuja czy inne zerotyzowane części ciała. nie każdy jest jednak brusemLabrusem/beliną z serią Plecy czy Jeffem Burtonem.
A szkoda, tak musimy brnąć przez wielopiętrowe pokłady gówna zaserwowanego nam przez młodych fotografów (takich głownie oglądam, w sensie ze nie malarzy czy piosenkarzy ale właśnie fotoboysów)
Dziś zmywam cały ten okrutny syf przepięknymi zdjęciami Burtona.
.:bardzo stary tekst:.
.:o albumie. (ale jest tam galeria):.
.:wywiad:.

Bobby

bobby

Zmarł Robert Fisher. Był poważnie stuknięty, miał swoje naprawdę słabe dni.
Był też człowiekiem, który spędzał noc w barze, nastepnego dnia wchodził na salę, pokonywał Spasskiego, jego doradców, jego analityków i jego KGB.

Fisher - Spassky
Autorska wersja szachów Fishera, nie wymagajaąca znajomości otwarć.

Either Way

Teledysk nie jest świeżutki (w sensie daty upublicznia) ale potrzebuje mocnej odtrutki na rodzime hiphopowe teledyski. Wypasione fury ojca kolegi reżysera, knajpę pełną bausujacych lasek i prawdziwych, twardych chłopaków w kapturach. Zespół Late czy Mocca objawił mi sie dwa tygodnie temu. Koleś śpiewa ze wszyscy są w transie tylko on wie co…. ja pierdole muszę szybko zanurzyć sie w zimnym oceanie.

A Smutno mi jest podwójnie, bo znaczną część hip hopowego syfi zrobili terroryści z Wrocławia. Jakiś taki poranek mam rzewny.

/fluorowce/

*

Nie często pisze o polskich projektach. Może sie ich wstydzę, może jestem za blisko żeby przyglądać sie im spokojnie. Dziś wystartowała internetowa galeria halogenki, projekt którego celem jest prezentowanie młodej i bardzo młodej fotografii. Dobrej fotografii. Pierwsze prezentowane cykle trzymają przyzwoity poziom, mam nadzieje że w przyszłości stan ten zostanie utrzymany. Pokazuje ich troche na kredyt, ale wierzę że nie marnuję waszego ani swojego czasu.

*foto: marcin morawicki

We are what you think.

Przed paroma dniami ruszyła wersja beta serwisu Big Think, który ma być interaktywną platformą wymiany poglądów, pomysłów czy miejscem, gdzie będzie można poznać opinie nie tylko zwykłych internautów, ale także naukowców, polityków, pisarzy, biznesmenów, artystów itd. Każdy może włączyć się do dyskusji.

While this was probably not a Freemason satellite…

23

Na stronie magazynu “Space Review” zamieszczono ciekawy artykuł dotyczący symboliki umieszczanej na oficjalnych logach misji kosmicznych NASA. Ujawniają one często szczegóły, które są objęte klauzulą tajności. Patrząc się na niektóre z naszywek nietrudno pojąć, czemu przyciągają uwagę teoretyków spiskowych. Inne z kolei wyglądają jak żywcem wyjęte z chust żołnierzy idących do rezerwy. Czy te symbole mają znaczenie czysto prozaiczne, czy kryje się za nimi coś głębszego, bardziej ezoterycznego?

Na podstawie wspomnień powstałych z mrugnięć

W 1995 roku dziennikarz i edytor magazynu Elle Jean-Dominique Bauby doznał udaru mózgu. Udar spowodował u niego prawie całkowity paraliż. Jedynie nieznaczny ruch warg i mruganiem lewym okiem było dla niego możliwe. Pomimo cieżkiego stanu, zwanego takze Locked-in Syndrome, Bauby zdołał napisać przy pomocy systemu mrugania książkę-zapis zatytułowaną The Diving Bell and the Butterfly. Obecnie wchodzi do dystrybucji film Juliana Schnabela pod tym samym tytułem.

Hera and Akut

Spóźnione: Herakut.