Doraemon Sprytek

A teraz z innej bajki. Doraemon i jego Polaroid produkujacy trojwymiarowe modele…

Did you know…That I could go to Japan?…and back.

Nie mogłem powstrzymać się od zamieszczenia tego.

The moon? Fish pay attention to the moon?! Wow. Who knew?

Schneider Trade Mark Light 3000

niezłe:)

w środku jedno mp3.

My plan to secure the borders? Two words - Chuck Norris.

chucko

Kampania rusza pełną parą - Freedom is not free!, as for those who gave all - we can do nothing less than to give something back.

It’s not a pretty picture.

Podczas konferencji Google Zeitgeist znany twórca reklam Rich Silverstein opowiadał o swoich “doskonałych momentach” z historii radia, telewizji i kina, wywołujących w nim największe emocje. W rozmowie z nim Arianna Huffington poprosiła go o zrobienie czegoś podobnego, ale podsumowującego ostatnie sześć lat rządów Republikanów. Rezultatem są trzy plakaty: Wydarzenia, Slogany i Nazwiska. Internauci odwiedzający HuffPo zachęcani są do tworzenia własnych wersji.

Spokojnie można by zrobić polskie odpowiedniki.

From the ghettos of Prague to the halls of Valhalla to the Fortress of Solitude and the aisles of BEA and ComiCon

Czy Lex Luthor wzorowany był na postaci Aleistera Crowleya, a Kapitan Marvel jest odzwierciedleniem solarnych bóstw starożytności? Czy rzeczywiście możemy superbohaterów podzielić na 4 archetypy: Mesjasza, Golema, Amazonkę i Bractwo? Jaki wpływ na początki komiksu miało XIX-wieczne odrodzenie zachodniej tradycji magicznej? Czy wiedzieliście, że wydawca z DC Comics Julius Schwartz zaczynał jako agent Howarda Philipsa Lovecrafta? O związkach między światem okultystycznym i superbohaterami opowiada książka “Our Gods Wear Spandex: The Secret History of Comic Book Heroes“, której autorem jest Chris Knowles.

Wywiadu z nim możecie posłuchać ściągając ten podcast.

look at photographs and let their narrative come to me

Kiedy słyszę fotografia dokumentalna, w mojej głowie lgną się salgadowskie koszmary rodem z naszional/geografik.
Uniwersalne, totalne historie atakujące nas potwornością lub tanim pięknem. (zbyt często jednym i drugim)
Na szczęście wielkie narracje rozpadają się pod wpływem uniwersyteckiego szeptu, zamieniaj się w przytule mikro historie, pojedyncze zdarzenia, post/dokumentalne foty.
W galerii mojej imienniczki wpatruje się w zdjęcia Yola M i myślę o domu, Ameryka zerka na mnie z czarno/białych odbitek McDonoucha
Te zdjęcia egzorcyzmują ze mnie nachtwaya.

I just want to know what makes the world go round.

Misją Project For The Exposure Of Hidden Institutions (PEHI) jest informowanie o mało znanych, elitarnych organizacjach międzynarodowych, sekretnych spotkaniach think tanków, tajemnych stowarzyszeniach itd. O masonerii, Iluminatach, Grupie Bilderberg czy Komisji Trójstronnej w internecie znajdziemy setki stron, ale czy gdzieś wcześniej trafiliście na takie nazwy jak Le Cercle, Pilgrims Society, 1001 Club czy JASON Group? Bardzo wątpliwe. Informacje na tym serwisie wypełniłyby niejedną grubą książkę.

30 Running Adidas

DJ Eddy

Iron Maiden must be one of the least mashed bands in history is undeniable. It certainly proved a challenge. Having spent the last 3 months trying to fit artists as diverse as the Pet Shop Boys, Blondie, Bob Marley over Nico McBain’s less than rock solid timing, it’s easy to see why. On this compilation, however, we have 7 Mashers willing to do just that and hopefully you’ll agree, succeeding with flying colours…
Number of Da Boots - The Iron Maiden Bootleg Compilation dostępny jest już dziś! Pieniądze niepotrzebne, sprawdźcie sami. Hallowed Be Thy Enemy!

Butthash

Wśród uczniów szkół w Stanach Zjednoczonych szaloną popularnością cieszy się ostatnio nowy narkotyk o nazwie Jenkem, który jest niczym innym jak gazem wydzielającym się ze sfermentowanego moczu i kału. Rezultat ponoć przypomina zażycie kokainy plus halucynacje. Już miałem zamiar wyśmiać to jako kolejny po crystal-meth idealny produkt kultury white-trash, ale okazuje się, że Jenkem to tradycyjny specyfik z Afryki, używany w rytuałach magicznych do rozmawiania ze zmarłymi. Chaos magick rodem z “The Invisibles”.

Aha, smak w ustach utrzymuje się całymi dniami…