Devil Worship Is The New Black
kormak | excesy, fotografia, illuminati, moda

Jezus Chrystus nie jest w modzie, to Rogaty jest na fali… - przynajmniej we wrześniowym wydaniu francuskiego “Vogue”. Pentagramy, kozły, trupie czachy, karty tarota, krucyfiksy… “Sacrément Inspirée” w obiektywie Terry’ego Richardsona. Zalatuje siarką, filmami Kennetha Angera i świętym szaleństwem The Process Church Of The Final Judgment. Albo uznajemy, że to kolejny dowód na to, że świat mody wchłonie wszystko, albo uruchamiamy tę część mózgu, która odpowiada za snucie teorii spiskowych i…
Komentarzy: 2 to “Devil Worship Is The New Black”
-
wolfhead Says:
październik 9th, 2007 at 11:13myślę ze to jednak dowód na to ze Richardson umie się bawić. facet robi sesje dla tylu rożnych modowych opcji, że jego fotograficzny słownik finalny (:D) jest wielki jak sam skurwysyn. wystarczy obejrzeć jego album z taschen aby wykumać ze ma świetnego nosa do mocnych wizualnych “toposow” (uciekło mi słowo i musiałem napisać to w ” “)
a czy sam jest occultem??? oby tak! -
wolfhead Says:
październik 29th, 2007 at 19:06a parę miechów wcześniej tez we francuskim V, pan Richardson zrobili sesje z laskami laskami o czerwonych oczach/ świece i demoniczny klimat. moze przeczytał Krołleja albo SM&P F.Kinga?