future perfect tense

x

Przypadkowo odkryty blog jednego z pracownikow finskiej korporacji. Wybrany temat na dzis: Shared Phone Practices.

Who you gonna call? Terrorist Busters!

To nie sa żadne jaja, tylko logo nowej komórki kontr-terrorystycznej CIA - Terrorist Buster. Niedość że to totalna zrzynka z Ghostbustersów, to na dodatek oddział ten będzie walczył z czarnymi Yeti wyekwipowanymi w kałachy z przymocowanymi do nich kosami.
Nie powinno zbytnio to dziwić, bo CIA jest znane z “dość wyszukanego” designu - na przykład popatrzcie na logo Information Awareness Office - prawdziwa kopalnia dla amatorów teorii spiskowych.

No ale czego spodziewać sie po agencji, której pracownicy upłynniają pozostałości po ikonach rewolucji.

Tsukuda Hiroki

Hiroki

W swoich grafikach, Tsukuda Hiroki krzyżuje połamane faktury futurystycznych scenografii filmów sci-fi z tematami tandetnych okładek książek fantasy. Ostatecznie otrzymujemy bardziej mangowy remiks niż artystyczny kolaż. Ponownie Japończycy udowadniają kto tak naprawdę wymyślił postmodernizm.

“What I’ve learned”

Magazyn “Esquire” od czasu do czasu prezentuje rubrykę, w której jakaś znana osoba właśnie obchodząca urodziny spisuje parę swoich refleksji na temat życia, doświadczeń, tego co jest ważne, śmieszne, jakieś anegdoty itd. Tom Petty, William Shatner, B.B. King, Rick Rubin… nawet Alyssa Milano ma coś ciekawego do powiedzenia. Najbardziej jednak rozwalił mnie Bob Saget, czyli tatuś z mega-obciachowego serialu “Pełna chata”, obiekt nieskończonych żartów. Jednak każdy, kto oglądał film “The Aristocrats” wie, że Saget to geniusz komedii, a jego wykonanie tytułowego dowcipu było być może najlepsze ze wszystkich.

Najlepszy fragment z jego rubryki: If you go with Marshall McLuhan’s theory that the medium is the message, as soon as you’re hosting a blooper show, you’re done.

“Hiphop has become republican - everybody’s talkin’ bout money, dog eat dog capitalism, ice, all this stuff.”

Saul Williams

“(aside from Public Enemy) Hiphop shit is not a theat (to the goverment) anymore. You cats in your do-rags and your guns - you’re not a threat. You’re like those white motherfuckers with their bandanas and cowboy hats and their guns. You’re just like them - you are the system. You are them. You’re not fucking thugs, you’re cowboys. And you call yourself soldiers - and that’s exactly what you are - soldiers for the fuckin’ man.” - Saul Williams

Alternately amusing, insightful, confrontational and offensive

Dobiegają końca prace nad filmem dokumentalnym “Iconoclast”, którego głównym bohaterem jest Boyd Rice, jedna z najciekawszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci kontrkultury ostatnich kilku dekad: musician, performer, artist, photographer, essayist, interviewer, editor, occult researcher, filmmaker, actor, orator, deejay, gallery curator and tiki bar designer, among others. Trailer utrzymany w konwencji “Mechanicznej Pomarańczy”, oczywiście.

Hip hop should have street feeling… no bullshit, the real street feeling

Wyszło na dvd już kilka miesięcy temu - Scratching The Surface: Japan. Wpisuję zatem na listę prezentów, a dla tych, którzy chcą więcej - fragment na innej stronie.

Have you ever retired a human by mistake?

A new life awaits...

Po dwudziestu pięciu latach od premiery, piętnastu od Director’s Cuta nadeszła rzekomo wersja definitywnie zamykająca rozdział w historii kina SF - Blade Runner: “Final Cut”.

Powraca jednorożec, negatyw został ponownie wyczyszczony, a sam obraz spawia wrażenie jeszcze mroczniejszego niż go zapamiętałem. Nareszcie będziemy w stanie udzielić sobie odpowiedzi na pytanie - czy Deckard na prawdę jest “more human than human”.

Dla niecierpliwych - recenzja w Timesie…niestety tylko mieszkańcy Nowego Jorku i LA będa mogli zobaczyć wersję ostateczną w kinie - reszcie pozostaje czekać na 18 Grudnia.

polszacun!

House of sand and fog.

Taką firmę miałby twój wuj, gdyby mógł.

http://polex-expol.com/

Superfly

W nadciągającym wielkimi krokami filmie “American Gangster” Ridleya Scotta, Denzel Washington wciela się w narkotykowego króla Harlemu z lat 70., który zasłynął przemycaniem heroiny w trumnach z ciałami żołnierzy wracających z Wietnamu. Z tej okazji warto zapoznać się z historią Franka Lucasa w znakomitym artykule z “New York Magazine”. Chociażby tylko po to, by poznać uliczne nazwy heroiny z tamtego okresu: Tru Blu, Mean Machine, Could Be Fatal, Dick Down, Boody, Cooley High, Capone, Ding Dong, Fuck Me, Fuck You, Nice, Nice to Be Nice, Oh — Can’t Get Enough of That Funky Stuff, Tragic Magic, Gerber, The Judge, 32, 32-20, O.D., Correct, Official Correct, Past Due, Payback, Revenge, Green Tape, Red Tape, Rush, Swear to God, PraisePraisePraise, KillKillKill, Killer 1, Killer 2, KKK, Good Pussy, Taster’s Choice, Harlem Hijack, Joint, Insured for Life, and Insured for Death.

But none sold like Frank Lucas’s Blue Magic.