Patrick focuses on the phenomenology of his surroundings

selflay

Dawno malarstwo mnie tak nie oszołomiło. Siedzę i przeglądam, wracam, po chwili powracam i przeglądam od nowa. Nie mogę się zdecydować, który obrazek wrzucić do tego wpisu. Dlatego są dwa. I słowa wyjaśnienia.

pop

Niesamowita energia przenika przez prace i wkracza do naszego serca, zmieniając jego bieg. Jak dobry rytm, jak ciężki bas, który sprawia, że oddech lekko zmienia swoje przyzwyczajenia. Ciężkie i subtelne w tym samym momencie - agresywne twarze, w których oddaje całą totalność hip hopu, polityki, przemocy; albo zatrzymanie skrawka rzeczywistości miejskiej mitologii ze sklepami z bronią i alkoholami. Jest w tym dużo ekspresji, chociaż mam wrażenie, że każda plama, każde pociągnięcie pędzla jest zaplanowane i dawno już zakodowane.
Chyba się rozpływam, ale jak go nie pokochać?

:: Patrick Martinez ::

Komentarzy: 2 to “Patrick focuses on the phenomenology of his surroundings”

  1. Deezy Says:
    kwiecień 29th, 2008 at 19:20

    Przed chwila wlasnie trafilem przypadkiem na prace Martinez`a i przyznam ze zrobily na mnie spore wrazenie. Jednak obraz z papiezem troche mnie niepokoi, co wg Ciebie wlasciwie ten obraz ma na celu symbolizowac? o czym mowia nam te 2 bieguny skrajnosci czytosci i zaprzedania w tym gangstersko papieskim ukladzie? czy nie jest to zbyt daleko posunieta prowokacja? Peeace

  2. mazgai Says:
    kwiecień 30th, 2008 at 08:24

    Nie sadze, ze papiez jest biegunem skrajnej czystości, a nawet pewnie bliżej do blichtru i bling bling gansterow.

Zostaw komentarz