Tokio po zagładzie

tokio

Nie wiadomo, jak będzie w przypadku kolejnych pokoleń, ale bez wątpienia jeszcze teraz tożsamość Japończyków jest naznaczona wybuchem bomby atomowej. I chociaż kochają technologię i gadżety, to ciągle powraca temat zagłady i końca świata. Końca miasta.

Motoda Hisaharu urodził się w 1973 roku i zapewne wizja wybuchu została mu bezboleśnie wtłoczona przez rodziców. Oglądając bajki i filmy nieustannie powracała przyszłość – brudna, brzydka i wypełniona symbolami wskazującymi, że koniec znanej mu wizji miasta jest bliski. Wyśnił apokalipsę i przetrwanie rzeźby Starcka.

Tu byłem. Banksy.

banksy

“Dziś każdy stara się zostać sławnym, on posiadł anonimowość”, wyznał Brad Pitt dziennikarzom. “Myślę, że to wspaniałe.”

O Hollywood, sztuce, wystawach, graffiti oraz życiu i śmierci Banksy’ego w sporym artykule/wywiadzie w New Yorkerze.

You are the ‘ASSASSIN’

makibishi

Makibishi, interaktywny komiks/manga z Japonii. Humorystyczna opowieść w cudownie fantasmagorycznej scenerii, gdzie całość przywodzi na myśl “gadane scenki” z serii Final Fantasy.

Our tagline is: “Evolving consciousness, bite by bite.”

Daniel Pinchbeck powołał do życia nowy wspólnotowy portal, który ma być pomostem między alternatywą a kulturą mainstreamu. Kanapka Rzeczywistości zapowiada się smakowicie, zobaczymy jak się rozwinie.

BTTLS

Zajęcia z matematyki.

Wyrżnąć o rzucony kamień

no

Dawno temu, przy okazji recenzji Urban Renewal Program (Ninja Tune) ktoś wyrażał swoje zaskoczenie z doboru zespołu Tortoise do składaka stricte hiphopowego. Wybór ten, jak się dzisiaj okazuje, był proroczy. Lada chwila ukaże się Bumps, nowy projekt perkusistów z Tortoise, nagrany dla Stones Throw Records, będącego mekką niezależnego hiphopu.

MP3: Bumps – TRYPLMEADE GORSMATCH

Ogólnie lato dla STP zapowiada się dosyć intensywne. Wydadzą nowe Yesterdays New Quintet, wydanie specjalnie Jayliba, Oh No (z jak zwykle wyszlifowaną typograficznie okładką, przykład powyżej), Peerce P i Beat Konducta. No i co robią w studio Madlib z Eryką Badu?

A siódmego dnia, siódmego miesiąca, dwa tysiące siódmego roku, nadejdzie masło-orzechowy wilk. Ale o tym, drogie dziadki, będzie inna bajka…

Made in Downtown LA


Zobaczyłem ich sklep gdzieś w Berlinie i od razu wydawało mi się że warto tam zajrzeć. Kolega powiedzial że nie warto, że to taka amerykańska sieć ze swetrami… zrezygnowalem.
Potem zorientowałem się że wdrukowałem sobie ich reklamy i dlatego tak chcialem wejść do skelpu. A reklamy mają naprawdę dobre. Traszowe foty, odrobinę w klimacie pustych ścian Richardson, bardzo kontrolowana i profesjonalna amatorska robota. Na stronie Galeria, a tam sporo fajnych zdjęć.
A na zdjeciach dużo pracownikow firmy…

p.s sama polityka firmy wydaje sie naprawdę przyjemna i miła. nawet jeśli to tylko dobry PR to mocno polubilem ich za teksty pisane małym druczkiem pod zdjeciami (reklama prasowa)

ps2 mają fajne slim slacki i bluzy. a kolega kłamał i warto skoczyc do ich sklepu.

Sology

sology

Dawno nie pisaliśmy o zabawkach i przy okazji innych poszukiwań sprawdziłam, co tam słychać u mistrza z Hongkongu – Erica So. Pojawiły się nowe figurki, ale przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wystawę. Na stronie i na YouTube dokument z tego wydarzenia.

Płakać się chce. Jesteśmy tutaj opóźnieni, nudni i bezbarwni w porównaniu z Hongkongiem i jego mieszkańcami. I do tego zero wrażliwości dla sztuki w stylu Erica So.

strony 82-90

sam jestem zaskoczony.
exclusive #52 Zuza Krajewska i Bartek WieczorekMarch Lillies
świetne zdjęcia.
antyfotografie, arsenał, poznań, 11maja.
myślę, że naprawdę warto je zobaczyć, szkoda, że zdjęcia nie zostały puszczone jako sesja mody.
zostały okraszone tekstem, który wszystko wyjaśnia i odrobinkę wszystko pierdoli.
niestety nie mogę znaleźć tych fot w sieci, niby można zobaczyć ich prace na www.photo-shop.pl, ale to naprawdę nie to samo… jest zbyt czysto.

EDIT: zdjęcia są tu.

the gentlemen’s style jurnal

Każdy nastoletni fotograf of fashion fantazjuje o współpracy z magazynem mody. Zwierciadło, Vogue czy A4 to tylko niektóre z setek gorących snów śnionych przez wrażliwców z aparatem. Ja śnię o wprost fantastycznym mężczyźnie, stylowym i nieostentacyjnie zawadiackim.
Stworzony przez Jop van Bennekoma (tak, tego od butt i re…) wydawany dwa razy do roku, (najnowszy numer wiosna/lato 2007 masakruje nazwiskami, fotami i bardzo przystojnymi panami) jest chyba jedynym pismem o modzie, które wertuje z nieskrywana przyjemnością. Teksty nieograniczone do podpisu pod zdjęciem, zdjęcia nieograniczone strachem o odbiorce. Ostentacyjnie pedalski jest zaprzeczeniem i odtrutka na wszystkie przerasowione ciotki świata. żadnych stylizacji na choinkę i pretensji o estetyczne zbawianie narodu. żadnych trednów i zasad tego sezonu – czysty nieskalany Styl.

P.S. chcesz zamówić? korzystaj z tej strony. wszystko dochodzi bez problemów i w dość szybkim czasie. wybór magazynów o foto i dizajnie jest ogromny, a ceny nie aż tak zaporowe.