Rzeź i inne…

andrew.jpg

Wojny, kataklizmy oraz surrealistyczne epidemie nawiedzają malarstwo Andrew Schoultza. Przeżyją tylko mądre słonie.

Wieloryb, który się zgubił

w

W styczniu 2006 roku w Tamizie pojawił się wieloryb. Stał się kilkudniową atrakcją ale niestety nie przetrwał i umarł. Kilkuminotowy film przedstawia historie pojawienia się wieloryba, próbę ratowania i wyjaśnia, dlaczego ten ssak nie przetrwał pobytu w rzece.

Last Of The White Niggers

Lester Bangs – największy krytyk rockowy, jakiego widziała Ameryka. Jego największą inspiracją literacką byli bitnicy i Burroughs, a jego styl pisarski porównywano do Huntera S. Thompsona. Słynął z konfrontacyjnego podejścia do zespołów, wywiady lubił zaczynać od najbardziej obrażającego artystę pytania, jakie mógł wymyśleć.

By profession, I am categorized as a rock critic. I’ll accept that, especially since the whole notion that someone has a ‘career’ instead of just doing whatever you feel like doing at any given time has always amused me when it didn’t make me wanna vomit. O.K., I’m a rock critic. I also write and record music. I write poetry, fiction, straight journalism, unstraight journalism, beatnik drivel, mortifying love letters, death threats to white jazz critics signed ‘The Mau Maus of East Harlem,’ and once a year my own obituary (latest entry: ‘He was promising…’). The point is that I have no idea what kind of a writer I am, except that I do know that I’m good and lots of people read whatever it is I do, and I like it that way. 

Na tej stronie znajdziecie wspomnienie o Bangsie, ostatni wywiad z nim oraz jego niepublikowany esej o Brianie Eno.
P.S. W filmie “U progu sławy” (”Almost Famous”)  zagrał go Philip Seymour Hoffman. Wielki film, wielka rola.

W Japonii to podobno…

Rozbudowana wersja znanej i u nas zagadki z kozą, wilkiem i sałatą.

Komizm diagramu

Indexed mogłoby zostać nigdy nieopublikowaną, komiksową meta-serią na temat biurowych diagramów ze świata Dilberta.

Round one! Fight!

Ninjas VS Pirates 

O

Spektakularny minimalizm z dalekiego wschodu. Sam Chen.

33

3 to liczba doskonała. 3+3, czyli 6 to doskonała harmonia i skończone dzieło. Odwrócone 33 odczytać możemy jako inicjały MM… inicjały Myszki Mikki. Klub 33 to sekretna atrakcja Disneylandu, którą (jako rzecze Wikipedia) ujrzeć można na chwilę przed końcem trasy Piratów Z Karaibów. Zaprojektowany przez samego Walta Disneya stanowi zamkniętą przed publiką enklawę dla elity, gdzie spokojnie mogą spędzać czas prezydentowie, biznesmeni czy aktorzy. Ciężko tak naprawdę powiedzieć czemu ów klub miał służyć i jak miało wyglądać skończone dzieło, jako że sam Disney zmarł na 5 miesięcy przed jego otwarciem, realizując w nim tylko część ze swoich pokręconych pomysłów (jak np. zagadujący gości sęp). Dziś stanowi raczej snobistyczną atrakcję dla znudzonych i zamożnych. Jednak z łatwością możemy zanurzyć się w spiskowej teorii dziejów i wyobrazić sobie, jakie PRAWDZIWE machinacje planował jeden z największych geniuszy XX wieku.

Święta Krowa

Joshua Davis, święta krowa grafiki komputerowej, i jego najnowsza praca nosząca tytuł The Brotherhoods Sacred Rose Windows. Nie sposób odmówić Davisowi ani charyzmy, ani talentu, niestety z pracy na pracę coraz bardziej oczywistym staje się fakt, iż rozpaczliwie pragnie on zaistnieć przede wszystkim jako artysta, dopiero później jako designer. Proste i błyskotliwe pomysły zatapia pod masą naiwnych wyobrażeń i pretensjonalnych morałów, mających prawdopodobnie nadać powagi jego dziełom. Stawianie się na podium razem z Jacksonem Pollockiem by usprawiedliwić kilka podświetlonych kalejdoskopów, to dla mnie za dużo. Niemniej jednak warto obejrzeć, bo poziom wciąż wysoki.

Hail to the Old Spice, baby!

’cause you need it.