Cornelius “Gum”
Męczymy komputery i uszy albumem Corneliusa “Sensuous“, który pojawił się pod koniec 2006 roku – jak zwykle mieszanka stylów, połączenia z pogranicza i samego środka. Zawsze mnie zastawia ten fenomen japońskich artystów, muzyków, pisarzy. Czasami mam wrażenie, że na ich wyspach czas i przestrzeń zagina się w dziwaczny sposób i wręcz kopuluje z ideaspace. Tam wszystko wygląda inaczej.
Na początek teledysk z najnowszej płyty. Prosty i genialny. Dla nas raczej graficzna gimnastyka, dla nich dekonstrukcja najwyższych lotów.
Jeden komentarz to “Cornelius “Gum””
-
mickyEye Says:
Styczeń 19th, 2007 at 23:14fajowe znaczki. szkoda, ze dla wiekszosci z nas nieczytelne. klasycznie japonskie zamilowanie do wzorow…