forceful basslines that could have performed CPR two fields away

Jah Wobble, ikona basu, współtwórca legendarnego Public Image Ltd., regularny współpracownik m.in. Billa Laswella i Briana Eno, 19 stycznia wydaje nowy album, na który czekam z wielką niecierpliwością. “Chinese Dub” to połączenie jego obsesji na punkcie dubu oraz elementów chińskiej muzyki ludowej (na co z pewnością miała wpływ jego żona Zi Lan Liao, światowej sławy wirtuozka guzheng). Dotychczasowe recenzje są entuzjastyczne, a kawałki udostępnione do odsłuchu na majspejsie Wobble’a - znakomite.

Okładki książek (znowu)

bbic

By policzyć od początku istnienia tego bloga, zapewne kilku/kilkunastokrotnie pojawiały się wpisy o okładkach książek. Od wyrafinowania i wzniosłości, po ostrzeżenia na kolejne lata. Zatem, Book By Its Cover - jako bardziej alternatywna wersja, która stara się zajrzeć dalej niż okładka.

Przemalowując “Infernal Affairs”

chow

Po miło i miękko - coś zabójczego. Dokształcając się w dziedzinie artystów z Hong Kongu (nie wyłącznie figurek i dizajnu), bez wątpienia trzeba zajrzeć na stronę artysty Chun Fai Chow. Maluje on filmy (i nie tylko), ale właśnie te filmy mnie przygniotły, a może najbardziej “Infernal Affairs” - przemalowane i sformatowane do krótkiego filmu - z napisami oczywiście. Są też inne kadry. Oprócz tego “klasyczne” malarstwo. Czuje mrowienie. Czysta wzniosłość.

Nihon kara tayori

kinako

Ostatnio przeglądałam fotologue japońskiego, gdzie - po długim czasie przyzwyczajania się do formy przeglądania - odkryłam dużo miejsko-wiejskiej i sentymentalno-naiwnej fotografii, którą osobiście bardzo lubię. Żadne tam avedonowskie oczywistości i celebryci/cenobici. Miło i miękko. Polecam jak na razie Kinakokinako oraz Exist Random.

Zaś w Art-U room odbyła się króciutka wystawa “Noah’s Ark” tandemu Tokyo Kamen. Bardzo japońskie (kawaii plus eko-przekaz). Sama galeria - przy okazji - warta odwiedzenia.

Na deser - spisana rozmowa (zapewne dostępna na YT) pomiędzy Foucault a Chomskym, czyli pomiędzy Władzą a Sprawiedliwością. Podniecające - na swój modernistyczny sposób.

City Heat

jb

Juliana Beasley fotografuje. Głównie kraobrazy i portrety amerykańskie. Dużo dziwnych ludzi i zdarzeń, ale z pewnym urokiem i sentymentem. Raczej humor niż pęknięcie. I bardzo ciekawie zapowiadajacy się album o lapdance. Na dodatek na blogu informuje o wyprzedaży. W całkiem znośnych cenach można nabyć niektóre odbitki.

Occult Psychogenic Misfeasance

Uniwersytet w Virginii stworzył projekt “Artists’ Books Online”, którego celem jest zebranie książek artystycznych, książek jako obiektów. Można nie tylko przejrzeć katalogi, ale także zajrzeć do samych książek i przyjrzeć się im z bliska. Zbiór obejmuje wydawnictwa już od 1971 roku. (Co ciekawe, pieczę nad tym projektem sprawuje Johanna Drucker, która chyba była dla mnie głównym źródłem wiedzy przy pisaniu jednej z prac o grafice. Czyli świat jest mały).

Unpublished piece about Girl Talk

gt

Esej o Girl Talk. Obecnie rzadko trafiam na tak długie artykuły na temat współczesnej muzyki, a na dodatek postaci w stylu Girl Talk. Ale warto przeczytać nie dlatego, że jest to długi tekst, po prostu jest dobry.

Money is proof that magick works, it is perhaps the only proof.

Na łamach Black Sun Gazette można znaleźć relację z wykładu, jaki na temat historii pieniądza z perspektywy “ezoteryczno-hieroglificznej” wygłosił Peter Lamborn Wilson, znany także (a może głównie) jako Hakim Bey. Okazja tym bardziej szczególna, że jak czytamy, ostatnio ze względu na podupadające zdrowie bardzo rzadko pojawia się publicznie - no i można zobaczyć go na zdjęciach, co także nie jest tak częste. Relacja napisana przez fana, ale nie z perspektywy kolan, znalazło się nawet miejsce na lekką krytykę i trzeźwy osąd. Warto poczytać, chociażby ze względu na jak zawsze ciekawe zdania Wilsona, które tak dobrze się cytuje: Moloch merely shovels babies into the fire of productive capitalism. Mammon hooks them on the dead heroin of envy.

P.S. oczywiście o Beyu wspominamy nie bez przyczyny. Stay tuned.

I Am Platypus!

Nie wiem do końca o co chodzi, bo pasek komiksowy Truck Bearing Kibble jest znakomity. Abstrakcyjne poczucie humoru najwyższej próby, pełne szczegółów obrazki, puenty takie, że nie wiadomo czy parsknąć śmiechem, czy popłakać przed monitorem.

Problem w tym, że jest to bardzo podobne do Perry Bible Fellowship Gurewitcha i The Far Side Larsona. Trochę to psuje mi pełnię przyjemności z czytania i oglądania. Z drugiej strony, dobrych komiksów nigdy nie za wiele.

If I Had A Heart

W marcu ukaże się debiutancki album projektu Fever Ray. Za tą nazwą ukrywa się Karin Dreijer Elisabeth Andersson, połowa duetu The Knife. Wnioskując po singlu (do odsłuchania w wersji instrumentalnej na jej profilu last.fm) może być bardzo bardzo dobrze, równie zimno i niepokojąco jak w macierzystej formacji Szwedki.